Centralny Port Lotniczy. Miraż megalotniska

AFP

Wraca pomysł budowy olbrzymiego centralnego portu lotniczego

O tym, że projekt jest priorytetowy, powiedział w Radiu Białystok prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Chwilę po jego wypowiedzi minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk zwołał spotkanie branży lotniczej. To w jego resorcie powstaje strategia dla transportu lotniczego w Polsce. Eksperci mają m.in. zbadać, czy taki port jest w ogóle potrzebny.

Według projektu CPL miałby odprawić docelowo 50–60 mln pasażerów rocznie, kosztować 25–30 mld złotych i powstać w 2022 roku. Rozważane są trzy potencjalne lokalizacje, w tym dwie „między Łodzią a Warszawą”. Inna opcja to rozbudowa Modlina kosztem 8 mld złotych. Sama koncepcja budowy takiego portu ma już kilkanaście lat.

– Żal mi ministra Adamczyka, że jego zespół nie ma szans na przygotowanie wiarygodnego projektu oceniającego celowość takiego przedsięwzięcia. Dla mnie polityczny termin budowy CPL w cztery lata brzmi jak żart. A koszty budowy z pewnością sięgną 40, jeśli nie 50 mld złotych, bo wydatki zawsze są wyższe, a tu przecież musi być rozmach. Chociaż słyszeliśmy, że mogą je zbudować chińskie firmy, bo tak będzie taniej. Tam w szczerym polu trzeba będzie zbudować całe nowe miasto – mówi Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Kłopoty z finansowaniem takiego projektu widzi Jacek Krawczyk, unijny ekspert lotniczy. – Nie ma co liczyć, że projekt CPL otrzyma jakiekolwiek unijne dofinansowanie – ostrzega.

Zdaniem Rafała Milczarskiego, prezesa LOT, duże lotnisko w centrum Polski to dla jego linii „być lub nie być”. W Warszawie już nie wystarcza rękawów dla maszyn szerokokadłubowych i LOT będzie musiał dowozić pasażerów autobusami. – Budowa nowego lotniska oznacza dla nas możliwość otwierania kolejnych połączeń międzykontynentalnych – powiedział prezes. W roku 2016 linia przewiozła 5,5 mln pasażerów. Prognoza na 2020 rok to 10 mln.

– Polsce taki port jest potrzebny. Prowizorka, czyli rozbudowa Chopina, nigdy nie będzie rozwiązaniem docelowym – mówi Sebastian Gościniarek, ekspert lotniczy. – Moja argumentacja nie jest oparta na planach obecnego rządu, ale na analizie z 2010 roku. Argumenty „za” były dwa: wyczerpująca się przepustowość Lotniska Chopina i to, że budowa CPL nie zahamuje rozwoju lotnisk regionalnych – mówi ekspert.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Touroperatorzy nie oczekują od hoteli niższych cen

Elastyczne warunki rezygnacji z rezerwacji, dodatkowe środki higieniczne i zasady bezpieczeństwa – tego przede ...

Finowie wrócili do Hurghady

W sezonie Zima 2018/2019 Finnair będzie obsługiwał loty czarterowe z Helsinek do Hurghady. Pierwszy ...

Są nowi chętni na Condora

Sprzedaż Condora Polsce nie powiodła się, ale pojawili się nowi zainteresowani. Tym razem z ...

Ministerstwo Rozwoju: Sam wirus nie wystarczy, żeby zrezygnować z wyjazdu

Podróżny nie może bezkosztowo odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej wyłącznie z ...

Egipt – kolejne trzy miesiące stanu wyjątkowego

Prezydent Abd el-Fatah es-Sisi przedłużył o trzy miesiące stan wyjątkowy w Egipcie. Powołał się ...

Europejskie linie lotnicze i lotniska proszą o pomoc

Pierwszą branżą, która stanie się ofiarą kryzysu wywołanego wirusem może stać się europejski transport ...