Rajd Wenecja-Pekin: Dokąd i po co

Jesteśmy grupą entuzjastów podróży niemożliwych! Od lat palimy benzynę, ścieramy opony i nawijamy kilometry na sześciu kontynentach.

Aktualizacja: 24.06.2015 14:07 Publikacja: 18.06.2015 00:01

Rajd Wenecja-Pekin: Dokąd i po co

Foto: rp.pl

Własnymi samochodami – takimi „wszystkomającymi" – startujemy zawsze z Polski i szczęśliwie do domu wracamy. Pod egidą krakowskiego Klubu DISCOVER 4X4 ruszamy do Chin. A żeby było weselej i bardziej rozmaicie - tym razem robimy to w konwencji rajdu.

Naszą tegoroczną inspiracją jest najsławniejsza podróż w historii świata. Zamierzamy pokonać trasę Marco Polo z Wenecji do Pekinu. A ponieważ zależy nam na podkreśleniu polskiego charakteru tej włóczęgi, przemianowaliśmy Marco Polo na Marka Polaka i startujemy z Wenecji koło... Żnina!

Trasę sławnego Wenecjanina też zmodyfikowaliśmy, a właściwie wytyczyliśmy własną. Zaczynamy więc koło Biskupina, bo starszej stanicy w Polsce nie znamy. Potem chcemy przez Litwę i Łotwę zdążyć na Białe Noce do Sankt Petersburga. Dalej przeskoczymy Rosję w poprzek. Podobnie Kazachstan. W Kirgizji wkroczymy na trasę utrwaloną w „Opisaniu świata". Śladem Marco i jego ojca przez Pamir, Kaszgar, pustynię Takla Makan, Turfan podążymy w stronę Pekinu czyli dawnego Chanbałyku, gdzie rezydował 8 wieków temu Kubilaj-chan. Oczywiście nie ominiemy Chińskiego Muru, Terakotowej Armii i Klasztoru Shaolin. Potem wykąpiemy się w Pacyfiku i przez Mongolię, Bajkał, Syberię, Ural i Moskwę skierujemy się w stronę domu.

Ruszamy 18 czerwca o 18:06. Po 31 dniach chcemy dotrzeć do celu w Pekinie. Cała wyprawa łącznie z powrotem potrwa 50 dni. Rajd będzie miał trasę dostosowaną trudnością do typu samochodów. 6 aut to wyprawówki 4x4, ale pociągną z nami też dwa campery. Trasa całej wyprawy liczy około 25 tysięcy kilometrów.

Rajd nie będzie wyścigiem! Naszą ambicją jest, by wszystkie pojazdy pokonały całą trasę. Prowadzona będzie „honorowa" punktacja, według której przyznamy w Pekinie indywidualne nagrody. Za pośrednictwem tego bloga poznacie zakątki końca i środka świata oraz śmiałków, którzy chcą realizować marzenia. Najstarszy z naszej grupy ma 60 lat z groszami... Najmłodszy, Cezary, ma zaledwie cztery lata.

Naszą podróż dedykujemy wszystkim, którzy wakacje spędzą bliżej domu...

Więcej zdjęć znajdziecie na stronie: www.wenecja-pekin.pl. Interaktywna mapa jest dostępna tutaj: www.discover4x4.pl.

Informacje o autorze bloga:

Przemysław Oberżyświat Osuchowski był krakowskim reportażystą, jest fotografikiem, blogerem, podróżnikiem. Jako reportażysta zdobył pierwszą w Polsce nagrodę SDP, Polskiego Pulitzera. Jego fotografie publikowane są w Polsce i zagranicą. Z aparatem fotograficznym i plecakiem przemierzył ponad 80 państw na 6 kontynentach, w każdym z tych krajów spędził co najmniej 4 tygodnie. Uważa, że krótsze podróże (nie mylić z wakacjami, bo te spędza z dziećmi kajakując po polskich rzekach) nie mają sensu. W sumie spędził 10 lat w drodze, z tego prawie trzy w pozostałościach po Związku Radzieckim. Ważniejsze podróże: 1996 - toyotą bez klimy dookoła Namibii i RPA (8 000km), 2002 – autobusami wzdłuż Andów z Caracas do Santiago (14 000km), 2004 - jeepem z La Paz do San Pedro de Atacama (Boliwia – Chile, przewyższenie 5 500m npm), 2005 - autobusami z północnego Wietnamu do południowej Australii (16 000km), 2008 – jeepem z Krakowa do Chin (17 500km), 2010 – nissanem z Krakowa do Chin (25 000km), 2011 - zimą jeepem na Nordkapp (7 700km), 2011/2012 – nissanem dookoła Ameryki Płn. (30 000km), 2013 – toyotą z Krakowa do Lhasy w Tybecie (25 000km).

Jest kolekcjonerem alkoholi świata i ich wiernym recenzentem prasowym i internetowym /stąd pseudonim Oberżyświat!/. Ostatnio dzieli czas między Kraków i Toronto. Założyciel Klubu Discover4x4 /www.discover4x4.pl/. Komandor Rajdu Wenecja–Pekin 2015 /www.wenecja–pekin.pl/.

Własnymi samochodami – takimi „wszystkomającymi" – startujemy zawsze z Polski i szczęśliwie do domu wracamy. Pod egidą krakowskiego Klubu DISCOVER 4X4 ruszamy do Chin. A żeby było weselej i bardziej rozmaicie - tym razem robimy to w konwencji rajdu.

Naszą tegoroczną inspiracją jest najsławniejsza podróż w historii świata. Zamierzamy pokonać trasę Marco Polo z Wenecji do Pekinu. A ponieważ zależy nam na podkreśleniu polskiego charakteru tej włóczęgi, przemianowaliśmy Marco Polo na Marka Polaka i startujemy z Wenecji koło... Żnina!

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek