Nieprędko polecimy taniej

Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie przeciwko Niemcom, Francji, Belgii, Holandii i Luksemburgowi z powodu ich opieszałości w tworzeniu bloków powietrznych (FAB)

Publikacja: 22.04.2014 09:10

Nieprędko polecimy taniej

Foto: Bloomberg

Te kraje, razem ze Szwajcarią, tworzą FAB środkowoeuropejski (FABEC). Z powodu ich oporu w otwieraniu przestrzeni powietrznej przeloty nad tą częścią Europy są utrudnione, podróż samolotami się wydłuża, co powoduje opóźnienia i zwiększa zanieczyszczenie powietrza. Kraje te mają teraz dwa miesiące na dostarczenie dokumentów opisujących, w jaki sposób zamierzają uporać się z tym problemem. Następnym krokiem Brukseli będzie formalne polecenie dostosowania się do prawa europejskiego. Ostatecznością — skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości.

FABEC jest pierwszym wypadkiem, kiedy to grupa krajów dostała formalną notę. Wystąpienie KE przeciwko najpotężniejszym krajom UE ma posłużyć jako straszak, który skłoni do działania pozostałe kraje członkowskie.

Europejska przestrzeń powietrzna została podzielona na dziewięć FAB-ów, które miały zacząć funkcjonować do końca grudnia 2012, a otwarcie przestrzeni powietrznej planowano w rok później. Żaden z krajów nie uporał się z kłopotami. To spowodowało, że unijny komisarz ds. transportu Siim Kallas zapowiedział, że kraje, które nie wywiążą się z obowiązków otwarcia nieba, zostaną ukarane. — Musimy ostatecznie znieść granice powietrzne, tak jak stało się to już w transporcie drogowym i kolejowym. FAB-y są niezbędne, żeby niebo nad Europą rzeczywiście mogło się otworzyć. Dzisiaj istnieją one jedynie na papierze, a kraje UE powinny być bardziej ambitne w tworzeniu wspólnego nieba — mówił Siim Kallas. Komisja Europejska wyliczyła, że ograniczenia w ruchu powietrznym nad UE kosztują linie lotnicze 5 mld euro rocznie.

Komisarz przyznał, że spotyka się z potężnym oporem krajów członkowskich, które argumentują, że wymaga „zbyt wiele i zbyt szybko" i że zdaniem Niemców i Francuzów tak naprawdę nie ma powodów do takiego pośpiechu. On sam wyraźnie chce sprawę zamknąć do końca obecnej kadencji Komisji Europejskiej.

Jeśli reforma rzeczywiście przyspieszy, należy się spodziewać strajków kontrolerów lotniczych we Francji i Belgii. Próbkę kłopotów w podróżach lotniczych - odwołanych i opóźnionych lotów - mieliśmy zimą tego roku, kiedy zastrajkowali Francuzi. Teraz i oni, i Belgowie zapowiadają protesty. Kontrolerom niemieckim strajkowania zabrania prawo.

Na otwarcie nieba naciskają linie lotnicze, z których KE ściąga haracz za emisję dwutlenku węgla, a brakuje jej skuteczności we wsparciu przewoźników, którzy chcieliby latać szybciej, czyściej i taniej. Ponieważ znaczna część europejskiej przestrzeni jest zamknięta, linie muszą latać zygzakami, a nie najkrótszą trasą.

Te kraje, razem ze Szwajcarią, tworzą FAB środkowoeuropejski (FABEC). Z powodu ich oporu w otwieraniu przestrzeni powietrznej przeloty nad tą częścią Europy są utrudnione, podróż samolotami się wydłuża, co powoduje opóźnienia i zwiększa zanieczyszczenie powietrza. Kraje te mają teraz dwa miesiące na dostarczenie dokumentów opisujących, w jaki sposób zamierzają uporać się z tym problemem. Następnym krokiem Brukseli będzie formalne polecenie dostosowania się do prawa europejskiego. Ostatecznością — skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości.

Pozostało 80% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy