Polacy lubią latać zimą

Liderem wzrostu w Polsce jest Lublin, ale ten wynik liczony jest od niskiej bazy. ?Szybkim rozwojem może się poszczycić Kraków – przyjął 12 proc. pasażerów więcej niż w 2013 roku

Publikacja: 09.04.2014 09:17

Polacy lubią latać zimą

Foto: Bloomberg

Warszawski Port Lotniczy im. Chopina nadal cierpi z powodu tzw. efektu Ryanaira, czyli wyprowadzenia się irlandzkiego przewoźnika z Warszawy do Modlina. W sytuacji, kiedy Ryanair jest największym przewoźnikiem Polaków, spadku w Warszawie o 5,5 proc. nie można uznać za duży. Ostateczne dane będą opublikowane dopiero w ostatnich trzech miesiącach 2014 r., bo Ryanair „odleciał" z Okęcia do Modlina 26 października 2013 r.

Prezes krakowskich Balic Jan Pamuła – 12 proc. wzrostu – przyznaje, że oczekuje dobrego wyniku w kolejnych miesiącach, ale nie będzie on już tak spektakularny, jak w I kwartale. Do popularności krakowskiego portu przyczyniło się otwarcie w ubiegłym roku bazy Ryanaira.

Szanse dla Modlina

Ogromne szanse rozwoju ma podwarszawskie lotnisko w Modlinie. Zostało ono ponownie otwarte dopiero jesienią ubiegłego roku, po blisko rocznej przerwie spowodowanej koniecznością remontów pasa startowego, i upatrzył je sobie irlandzki przewoźnik niskokosztowy Ryanair. W tegorocznym sezonie zimowym Irlandczycy zamierzają tam postawić jeden samolot, co nazywają inwestycją wartą 90 mln euro. Jak powiedział we wtorek w Warszawie prezes Ryanaira Michael O'Leary dzięki temu zimą będą stamtąd cztery nowe połączenia – do Madrytu, Gdańska, Wrocławia (z tych dwóch miast ma być codziennie lot rano i wieczorem) oraz Shannon w Irlandii.

– Podobne plany ma Ryanair w stosunku do Wrocławia (wzrost ruchu w I kwartale o 5,8 proc.), gdzie także zamierzamy postawić samolot – mówił Michael O'Leary. Jego zdaniem dzięki tym połączeniom zostanie utrzymanych w Polsce 1,9 tys. miejsc pracy, bo liczba pasażerów przewożonych przez irlandzką linię z Modlina ma wzrosnąć o 1,9 mln. W lotniczych statystykach szacuje się, że każdy tysiąc pasażerów daje jedno miejsce pracy.

– Taka decyzja to potwierdzenie potencjału portu oraz dowód na silną i stabilną współpracę z przewoźnikiem. To także oznacza możliwość powstania nowych miejsc pracy, zarówno na lotnisku, jak i w jego okolicach – cieszył się podczas konferencji Ryanaira Piotr Okienczyc, prezes portu w Modlinie.

Ważne jest i to, że port w Modlinie, jako drugi w Polsce, został wyposażony w nowoczesny systemem elektronicznego naprowadzania samolotów ILS II. To oznacza, że będą tam mogły lądować samoloty podczas naprawdę złej pogody.

Idą duże kłopoty

Zapowiadają się problemy na lotniskach w Łodzi i w Bydgoszczy. Dla bydgoskiego portu I kwartał był bardzo trudny: spadek ruchu wyniósł aż 15 proc. i był najgłębszy w Polsce. Od II kwartału, czyli od sezonu letniego, między Bydgoszczą i Warszawą ma latać Eurolot i może to zwiększyć atrakcyjność tego lotniska.

ILS II w Modlinie to zła wiadomość dla lotniska w Łodzi, któremu zdarzyło się korzystać dzięki przekierowywaniu tam właśnie lotów z Modlina podczas złej pogody. Dla tego najmniejszego polskiego lotniska międzynarodowego dotkliwy będzie także – konieczny – remont pasa zaplanowany na 5–14 maja. Wtedy wszystkie rejsy mają zostać przekierowane właśnie do Modlina. Żeby uciążliwość tego remontu było jak najmniejsza dla pasażerów, port w Łodzi zaplanował w tym czasie podstawienie autokarów, które będą kursowały od łódzkiego Portu Lotniczego im. Reymonta do lotniska w Modlinie.

Marzec był wyjątkowo korzystny dla portu Rzeszów-Jasionka. W tym miesiącu ruch wzrósł w porównaniu z marcem 2013 r. aż o 40,7 proc. Wielkości nie są powalające, bo odprawionych zostało tam jedynie 43,9 tys. pasażerów, w tym 10 tys. zostało przekierowanych z innych lotnisk, ale port dowiódł, że jest w stanie bez problemu obsłużyć zwiększony ruch.

Ulubione lotniska

Fakt, że na większości polskich lotnisk rośnie ruch, nie oznacza, że w takim samym tempie poprawiają one jakość obsługi. Do światowego rankingu Skytrax, w którym pasażerowie wybierają swoje ulubione porty, „załapało się" tylko warszawskie lotnisko im. Chopina, i to dopiero na 10. miejscu wśród portów nie na świecie, ale w Europie Środkowej. Warszawskie lotnisko zostało wyprzedzone przez konkurencję z Monachium, Zurychu, Frankfurtu, Kolonii/Bonn, Duesseldorfu, Hamburga, Wiednia, Pragi i Luksemburga.

Za najczystsze lotnisko w Europie pasażerowie uznali Helsinki, najlepsza obsługa jest w Monachium i Amsterdamie, najsprawniejsza kontrola paszportowa w Helsinkach i Zurychu.

Najlepiej można się posilić w Helsinkach, Zurychu, Kopenhadze i Monachium.

Warszawski Port Lotniczy im. Chopina nadal cierpi z powodu tzw. efektu Ryanaira, czyli wyprowadzenia się irlandzkiego przewoźnika z Warszawy do Modlina. W sytuacji, kiedy Ryanair jest największym przewoźnikiem Polaków, spadku w Warszawie o 5,5 proc. nie można uznać za duży. Ostateczne dane będą opublikowane dopiero w ostatnich trzech miesiącach 2014 r., bo Ryanair „odleciał" z Okęcia do Modlina 26 października 2013 r.

Prezes krakowskich Balic Jan Pamuła – 12 proc. wzrostu – przyznaje, że oczekuje dobrego wyniku w kolejnych miesiącach, ale nie będzie on już tak spektakularny, jak w I kwartale. Do popularności krakowskiego portu przyczyniło się otwarcie w ubiegłym roku bazy Ryanaira.

Pozostało 84% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy