Jak poinformowała w sobotę stacja Fox Weather, do pierwszego tragicznego zdarzenia doszło 12 czerwca na szlaku South Kaibab Trail, gdzie zmarł 72-letni mężczyzna. Cztery dni później na North Kaibab Trail śmierć ponieśli 67-letni mężczyzna oraz 68-letnia kobieta.

Czytaj więcej

Turyści zagraniczni zapłacą w USA dodatkowo 100 dolarów. „Sprawiedliwy wkład”

Wysokie temperatury w Wielkim Kanionie

Wszystkie ofiary wędrowały szlakami w rejonie Inner Canyon, gdzie temperatury w środku dnia regularnie przekraczają 43 stopnie Celsjusza. Ciała turystów przewieziono do biura koronera hrabstwa Coconino, a Fox Weather podał, że prawdopodobną przyczyną śmierci w każdym z tych przypadków było przegrzanie organizmu. Zgodnie z komunikatem NPS w ostatnich tygodniach odnotowano wzrost liczby tego rodzaju niebezpiecznych incydentów.

Na początku czerwca nie udało się uratować 18-letniego turysty, u którego wystąpiły objawy choroby cieplnej podczas wędrówki w innej części parku. Mimo natychmiastowej akcji ratowników i użycia śmigłowca, podjęte działania reanimacyjne okazały się nieskuteczne.

– Niedawny wzrost liczby incydentów związanych z upałami następuje w czasie, gdy letnie temperatury w Inner Canyon osiągnęły niebezpieczny poziom, tworząc warunki, które mogą negatywnie wpływać nas zdrowie turystów podczas najgorętszych godzin dnia – oświadczyła Służba Parków Narodowych.

Władze parku ostrzegają, że letnie wędrówki w najgłębszych partiach kanionu są „wyjątkowo wyczerpujące i potencjalnie niebezpieczne z powodu intensywnego upału, ograniczonego cienia i braku źródeł wody”.

Czytaj więcej

Kanada ma bon dla turystów – zachęca do zwiedzania obniżkami

Kiedy unikać wychodzenia na szlaki w parku narodowym

Służby apelują o bezwzględne unikanie wychodzenia na szlaki między godziną 10 a 16, zabieranie ze sobą wody, żywności i lekarstw, niezbędnych w nagłych wypadkach.

NPS przypomina również, że ze względu na ekstremalne warunki terenowe w razie konieczności służby ratunkowe nie zawsze są w stanie udzielić turystom natychmiastowej pomocy.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

ad/ san/