Senatorowie w czwartek uchwalili ustawę regulującą najem krótkoterminowy (formalna nazwa to ustawa o zmianie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw). Gdyby nie wnieśli poprawek, ustawa poszłaby już na biurko prezydenta. Ponieważ jednak mieli zastrzeżenia do wersji, jaką dostali z Sejmu, ustawa musi tam wrócić.
Czytaj więcej
Senatorowie trzech komisji senackich przyjęli wczoraj bez poprawek ustawę o najmie krótkoterminowym. To nie znaczy, że ustawa wyjdzie z Senatu w ta...
50 procent na walnym zgromadzeniu członków spółdzielni - zostaje
Kluczowa była propozycja Anny Górskiej, żeby znieść próg co najmniej 50 procent członków spółdzielni mieszkaniowej do podjęcia decyzji w sprawie zablokowania jakiegoś lokalu przeznaczanego przez właściciela na wynajem turystom. Jak uzasadniała Górska, ale także inni senatorowie, tak wysoki próg jest po pierwsze nierealny do uzyskania w praktyce w dużych spółdzielniach, a po drugie, niezgodny z przepisami ustawy regulującej funkcjonowanie spółdzielni. Zwolennicy zniesienia progu 50 procent wskazywali, że przepis będzie martwy. Wiele spółdzielni liczy po kilka lub nawet kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy członków. Nie ma więc praktycznych szans spełnienia tego warunku, ponieważ nigdy się nie zbierze w jednym miejscu i czasie taka ich liczba, a głosowanie zdalne (elektroniczne) nie jest możliwe w świetle obecnych przepisów.
Z drugiej strony zwolennicy pozostawienia progu argumentowali, że zakazanie jednemu z lokatorów wynajmowania mieszkania jest daleko idącym ograniczeniem jego prawa własności, którą gwarantuje mu konstytucja. Taka sytuacja powinna przewidywać uzasadnienie decyzji i możliwość odwołania się od niej, a tego ustawodawca nie zapewnia. Jeśli grupa członków spółdzielni ma więc mieć prawo do ingerowania w możliwość rozporządzania czyjąś własnością, powinno to być przynajmniej ograniczone wysokim progiem.
Czytaj więcej
Nowa polska platforma Heyrent na początek udostępnia ponad 5 tysięcy apartamentów w 60 miejscach w całej Polsce. W kolejnym etapie planuje rozszerz...
Nie będzie samooskarżania się właścicieli mieszkań
Inne zwycięstwo odniosły też środowiska reprezentujące właścicieli mieszkań wynajmowanych na krótki czas, w tym Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego. Zauważyły one, że jeden z zapisów ustawy mówi, że, jeśli w sprawie jakiegoś lokalu służby porządkowe (np. policja) dostaną w ciągu pół roku co najmniej trzy skargi na gości zakłócających spokój, to taki lokal zostanie automatycznie wykreślony z rejestru, a tym samym straci prawo legalnego funkcjonowania. Jednocześnie w innym miejscu jest mowa o tym, że porządku powinien pilnować sam operator (właściciel). W efekcie okazało się, że, jeśli wezwie on do niesfornych klientów policję, sam doda swoją interwencję do limitu trzech, od których zależy wykreślenie. Gdyby utrzymać ten zapis, można się spodziewać, że operator nie będzie skłonny sam sobie szkodzić. Dlatego senatorowie zgodzili się wyłączyć z limitu trzech zgłoszeń, te pochodzące od samego operatora. Otrzymał on brzmienie: „Do limitu, o którym mowa w zdaniu pierwszym nie wlicza się naruszeń stwierdzonych w następstwie zawiadomienia dokonanego przez właściciela lokalu lub obiektu, którego dotyczy zawiadomienie, oraz naruszeń stwierdzonych w następstwie zawiadomienia dokonanego przez przedsiębiorcę, który świadczy usługi hotelarskie w lokalu lub obiekcie, którego dotyczy zawiadomienie”.
Senatorowie uchwalili jeszcze inne poprawki o mniejszym znaczeniu, w tym tak zwane porządkujące, zaproponowane przez senackich legislatorów.
Ustawa wróci teraz do Sejmu. Posłowie zdecydują, czy odrzucą, czy też przyjmą poprawki dodane przez senatorów.