Senatorowie trzech komisji – Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, Infrastruktury i Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej – pochylili się we wtorek wieczorem nad ustawą o najmie krótkoterminowym, którą na początku miesiącu uchwalił Sejm.

Zdecydowali się już na początku posiedzenia na nietypową procedurę pracy nad ustawą. Ponieważ już od początku posiedzenia było wiadomo, że zarówno biuro legislacyjne Senatu, jak i sami senatorowie mają do ustawy wiele zastrzeżeń, w tym kardynalnych, zgodnie z sugestią prowadzącego obrady przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego Zygmunta Frankiewicza postanowili dać sobie więcej czasu na ich precyzyjne sformułowanie. Samo posiedzenie poświęcili na wysłuchanie opinii legislatorów senackich, samych senatorów i licznie zgromadzonych przedstawicieli branży najmu krótkoterminowego, branży turystycznej oraz aktywistów miejskich.

Czytaj więcej

Coraz bliżej uregulowania i ograniczenia krótkiego najmu. Posłowie za projektem rządu

Ograniczenie praw właściciel mieszkań niekonstytucyjne

Wśród kilkudziesięciu głosów najczęściej powtarzały się te, dotyczące prawa wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych do zabraniania prowadzenia w ich obiektach najmu krótkoterminowego. Z jednej strony kilkoro senatorów zwracało uwagę, że konieczność zebrania na walnym zgromadzeniu – co jest warunkiem obecnie – co najmniej 50 procent wszystkich członków danej wspólnoty lub spółdzielni stwarza kryterium w praktyce nieosiągalne, a co za tym idzie, przepis ten będzie martwy. – Równie dobrze można było w ogóle go nie nadawać – argumentowała senator Anna Górska. I zaproponowała skreślić owe 50 procent potrzebne do uchwalenia zakazu.

Poparł ją między innymi Wadim Tyszkiewicz. On też zwrócił uwagę z kolei, że ustawa nie wymaga od spółdzielni lub wspólnoty uzasadnienia dla zakazu prowadzenia najmu krótkoterminowego. Zdaniem senatora może to prowadzić do sytuacji, w której na podstawie wniosku złośliwego sąsiada wspólnota lub spółdzielnia doprowadzi do zamknięcia działalności gospodarczej innego mieszkańca.

Inni senatorowie wskazywali, że w ustawie brakuje możliwości odwołania się od takiej decyzji. Waldemar Pawlak wskazywał, że ustawa wychodzi daleko poza zalecaną regulację zaproponowaną w kwestii najmu krótkoterminowego przez Unię Europejską. Zwracał uwagę, że prawdopodobnie dubluje ona też przepisy z innych ustaw.

Jego zdaniem zakazywanie prowadzenia najmu krótkoterminowego będzie ograniczeniem prawa własności i zgodnie z konstytucją powinno iść w parze z odszkodowaniem. – Ktoś, kto kupił mieszkanie w dobrej wierze i prowadzi działalność zgodnie z prawem nie powinien być traktowany jak ten, kto stwarza problemy – dodawał Pawlak.

Czytaj więcej

Posłowie za dofinansowaniem polskiej turystyki. Proponują 30 milionów złotych

Właściciele mieszkań: Mali przedsiębiorcy i turyści stracą

Przedstawiciele firm zajmujących się zarządzaniem mieszkaniami na krótki najem i sami właściciele takich mieszkań podkreślali, że nowa ustawa uderzy w ich interesy (dzięki którym utrzymują rodziny lub dorabiają do emerytury) oraz w interesy całego łańcucha dostawców usług, a także w interesy samych klientów – ludzi, którzy potrzebują mieszkań na kilka dni, jak turyści (szczególnie rodziny z dziećmi), ludzie podróżujący służbowo lub ze względu na zdrowie (np. do szpitali).

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego Grzegorz Żurawski upomniał się o narzędzia, które pozwolą właścicielom lokali nimi zarządzać, w tym egzekwować utrzymanie porządku i ciszy od swoich klientów. W tej kwestii pomogłoby rejestrowanie danych osobowych każdego podróżnego, czego ustawa nie przewiduje.

Łukasz Mikosz z Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych wyraził obawę, że ustawa nie zlikwiduje szarej strefy w najmie krótkoterminowym, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto ominie przepisy i będzie szukał klientów pokątnie, a ustawa nie przewiduje ścigania takich osób.

Jedna z właścicielek mieszkań wskazała, że ustawa w tym kształcie sprzyja właścicielom hoteli, bo wzmacnia ich biznes kosztem kwater prywatnych.

Hotelarze: Nierówna konkurencja

W kontrze do wielu z tych wystąpień zabrzmiał głos sekretarza generalnego Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego Krzysztofa Szadurskiego, który z kolei podkreślił, że to najem krótkoterminowy jest obecnie uprzywilejowany wobec całego segmentu hotelowego, bo ten drugi podlega ścisłym rygorom i przepisom. Nawet po zmianach właściciele kwater nie będą musieli się na razie martwić przepisami przeciwpożarowymi, ponosić wielu kosztów czy przestrzegać „lex Kamilek”. A najważniejsze, że ustawa o najmie krótkoterminowym nie jest skorelowana z uchwaloną niedawno ustawą o opłacie turystycznej, która wymusi na hotelarzach dopisywanie do rachunku gości dodatkowego elementu, przez co spadnie ich konkurencyjność.

Poprawki legislatorów i senatorów zostaną rozpatrzone prawdopodobnie podczas kolejnego posiedzenia Senatu, na początku listopada.