Reklama
Rozwiń
Reklama

Hotelarze z Kanarów chcą mieć swoją linię lotniczą

Po upadku Thomasa Cooka hotelarze z Wysp Kanaryjskich zaczęli pracować nad stworzeniem własnej linii lotniczej. Brak odpowiedniej liczby połączeń to dziś ich największy problem.

Publikacja: 14.11.2019 00:58

Hotelarze z Kanarów chcą mieć swoją linię lotniczą

Foto: Fot. AFP

Prezes Stowarzyszenia Hotelarzy z Teneryfy, Palmy, Gomery i El Hierro (Ashotel) Jorge Marichal mówi w rozmowie z portalem branżowym Hosteltur, że organizacja pracuje nad powołaniem własnego przewoźnika lotniczego. Pomysł narodził się po upadku Thomasa Cooka, zaangażować się w niego mieliby nie tylko właściciele bazy noclegowej, ale też inni przedsiębiorcy żyjący z turystyki.

Na razie projekt znajduje się w początkowym stadium. – Trudno przekonać ludzi zaangażowanych w jakiś biznes, żeby podjęli ryzyko i zaczęli działać w dziedzinie, na której się nie znają – przyznaje Marichal. – Myślę jednak, że wcześniej czy później Wyspy Kanaryjskie będą musiały mieć nowego przewoźnika. Nie wiem, czy to powinna być tradycyjna linia lotnicza, czy raczej działająca z touroperatorem.

CZYTAJ TEŻ: Wyspy Kanaryjskie tracą turystów

Obecnie największym problemem archipelagu jest brak odpowiedniej liczby miejsc w samolotach. – Widzimy, jak przewoźnicy stają się organizatorami, Jet2 stworzył jet2holidays, także esyJet zamierza wejść w segment touroperatorski. A im więcej pakietów przewoźnicy ci będą sprzedawać, tym mniej będzie na rynku samych przelotów – zauważa. Jak tłumaczy, taka sytuacja odbije się negatywnie na hotelarzach i internetowych agentach turystycznych, ponieważ nie będą mogli sprzedawać pokojów klientom indywidualnym. A to poważne zagrożenie, jeśli się weźmie pod uwagę, że biura podróży płacą hotelom dopiero, gdy przywiozą im gości.

Marichal obawia się, że branża hotelarska z Wysp Kanaryjskich powróci do sytuacji sprzed 20 lat, kiedy współpracowała z trzema dużymi touroperatorami. Ashotel zwraca uwagę na niebezpieczeństwa z tym związane, szczególnie teraz, kiedy Thomas Cook ogłosił upadłość.

Reklama
Reklama

Inna sprawa, że nie wszyscy organizatorzy są zainteresowani oferowaniem pakietowanych wyjazdów na archipelag z uwagi na koszty – przelot z głównych krajów Europy, z których przylatuje najwięcej turystów, trwa 4-4,5 godziny, co ma duży wpływ na sposób wykorzystania samolotu (mniej rotacji w ciągu dnia), cenę wycieczki, a zatem i marżę. W tym kontekście inne kierunki mogą okazać się o bardziej opłacalne.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Linie Lotnicze
LOT: Rok 2025 był rekordowy. W tym roku większa flota i 15 nowych tras
Linie Lotnicze
„Klasa biznes” Wizz Aira na wszystkich trasach. „Zainteresowanie przerosło oczekiwania”
Linie Lotnicze
Linia lotnicza musi zwrócić pieniądze za bilety. Ważne orzeczenie sądu
Linie Lotnicze
Islandzkie narodowe linie lotnicze wchodzą do Polski. Będą latać do Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama