Do wypadku doszło we wtorek późnym popołudniem. Według portalu Defi Media, 25-latek zarezerwował lot, aby móc podziwiać z lotu ptaka piękno Mauritiusu, wyspiarskiego państwa na Oceanie Indyjskim.

Jak podał Defi Media, na miejsce wypadku jako pierwsza dotarła firma operująca lotem Born to Fly, która wyciągnęła z wody rannego pilota. Według tego lokalnego medium, polski turysta nie żył już w momencie przybycia pomocy.

Miejsce wypadku zbadała także policja i straż przybrzeżna. Defi Media przekazał, że wszczęto śledztwo, aby wyjaśnić okoliczności wypadku.