Eindhoven ma tylko jeden pas startowy, który dzieli z bazą wojskową, więc na czas prac nie będzie możliwe ani lądowanie, ani start samolotów. Przewoźnicy będą musieli zdecydować, czy czasowo przeniosą swoje rejsy na inne lotniska, czy zawieszą je na kilka miesięcy.

Eindhoven to drugie pod względem liczby pasażerów lotnisko w Holandii. W 2025 roku obsłużyło 6,96 miliona podróżnych, a do największych przewoźników korzystających z niego należą Ryanair, Transavia i Wizz Air.

Remont pasa i rozbudowa terminalu lotniska w Eindhoven

Powodem zamknięcia jest konieczność gruntownego remontu pasa, w poszerzenie poboczy, budowę nowej drogi kołowania po wschodniej stronie i modernizację systemu odwodnienia. Lotnisko będzie też wyposażone w nowocześniejszy system naprowadzania ILS, który ma ułatwić lądowania przy bardzo słabej widoczności.

Przerwę w operacjach lotnisko wykorzysta także do dokończenia rozbudowy terminalu. Jak mówi nam Judith de Roy z biura prasowego lotniska Eindhoven, port zostanie ponownie otwarty 19 lipca 2027 roku. Tego samego dnia ma być gotowa rozbudowana część terminalu. Część ogólnodostępna terminalu powiększy się o 2 tysiące metrów kwadratowych, a strefa po kontroli bezpieczeństwa – o 10 tysięcy metrów kwadratowych.

Ryanair i Wizz Air muszą przenieść loty z Polski na inne lotnisko

Nie będzie jednego lotniska, które przejmie cały ruch z Eindhoven. Każdy przewoźnik sam zdecyduje, dokąd przenieść swoje rejsy na czas remontu. Część ruchu przejmą Maastricht Aachen Airport i niemieckie lotnisko Weeze, położone tuż przy granicy z Niderlandami.

Transavia, jeden z głównych przewoźników korzystających z Eindhoven, zapowiedziała już przeniesienie dwóch swoich samolotów do Maastricht, a czterech do Weeze. Z tych lotnisk będzie obsługiwać m.in. popularne kierunki wakacyjne w Hiszpanii, Portugalii i Grecji.

TUI z kolei zapowiedziało przeniesienie lotów do Maastricht.

Czytaj więcej

Bagaż podręczny po nowemu. Unia Europejska opublikowała zmiany

art45305151Mniej jasna jest sytuacja Ryanaira i Wizz Aira, które odpowiadają za znaczną część połączeń z Eindhoven, w tym z Polską. Żaden z przewoźników nie przedstawił dotąd szczegółowego planu dotyczącego wszystkich polskich tras. Ryanair zapowiedział jednak, że znacząca liczba rejsów z Eindhoven zostanie na czas remontu przeniesiona do Weeze. Nie wiadomo, czy znajdą się wśród nich połączenia z Polski.

Wizz Air lata z Eindhoven do Gdańska, Katowic, Krakowa, Warszawy i Wrocławia, a Ryanair do Krakowa i Warszawy-Modlina.

 Nie wszystkie decyzje tanich przewoźników są jasne

Najkonkretniejszą alternatywę mają pasażerowie z Katowic. Wizz Air wznowi 1 lutego 2027 roku, czyli dokładnie w dniu zamknięcia Eindhoven, bezpośrednie loty z Katowic do Maastricht. Połączenie, uruchomione 29 marca 2026 roku, po sezonie letnim zostało zawieszone, ale wróci do rozkładu na czas remontu Eindhoven. W praktyce pozwoli to pasażerom z Górnego Śląska zachować bezpośrednie loty do południowej części Holandii.

Wizz Air łączy Maastricht także z Lublinem – całoroczna trasa uruchomił 30 marca 2026 roku.

Co z pozostałymi połączeniami? Obecnie nie ma potwierdzonych zastępczych połączeń z Maastricht do Gdańska, Wrocławia, Krakowa i Warszawy, odpowiadających obecnej siatce Wizz Aira z Eindhoven. Ryanair z kolei obsługuje z Eindhoven Kraków i Warszawę-Modlin, ale nie ogłosił dotąd, że te połączenia zostaną przeniesione do Weeze lub Maastricht.

Na razie nie wiadomo więc, co stanie się z pozostałymi polskimi połączeniami podczas pięciu i pół miesiąca zamknięcia Eindhoven. Przewoźnicy mogą je przenieść na inne lotniska lub czasowo zawiesić, ale szczegółowych decyzji jeszcze nie ogłosili.

Dla polskich pasażerów to ponad pięć miesięcy bez dostępu do kluczowego lotniska tanich przewoźników w południowych Niderlandach. Na razie wiadomo, że Katowice i Lublin mają połączenie z regionem dzięki lotom Wizz Aira do Maastricht. W wypadku Gdańska, Krakowa, Warszawy i Wrocławia trzeba jeszcze poczekać na decyzje przewoźników.