Autorzy wskazują pięć trendów, które mają wpływać na sposób planowania i spędzania wyjazdów w 2027 roku.

Pierwszym trendem jest „the rise of ‘ish’”, czyli podejście zakładające większą elastyczność i odejście od presji stworzenia perfekcyjnego urlopu. Obejmuje ono m.in. „healthy-ish”, łączące zdrowe nawyki z przyjemnościami, „adventure-ish”, pozwalające pozostawić miejsce na spontaniczność, i „local-ish”, skupione na czerpaniu doświadczeń z lokalności.

Czytaj więcej

Tłumy turystów w Wenecji. Noc w hotelu słabej i średniej jakości za 300-500 euro

Podróżowanie w pojedynkę, ale i w grupie

Duże znaczenie ma też „solo-ish”. 41 procent badanych planuje w przyszłym roku podróż w pojedynkę, ale samotny wyjazd coraz częściej oznacza jedynie część podróży spędzoną samodzielnie. 31 procent osób podróżujących w ten sposób spotyka się na miejscu ze znajomymi lub rodziną, 20 procent uczestniczy w grupowej wycieczce lub jednodniowej aktywności, a 16 procent dołącza do wielodniowej wycieczki grupowej.

Drugi trend, „the travel trust equation”, dotyczy zaufania do źródeł informacji. 70 procent podróżnych ufa pracownikom hoteli jako źródłu porad dotyczących podróży, podczas gdy 63 procent korzysta w tym celu ze sztucznej inteligencji. Zaufanie do AI spada jednak, gdy zadanie wymaga bardziej spersonalizowanych rekomendacji: tylko 22 proc. badanych ufa jej przy tworzeniu dopasowanego planu podróży, 20 procent przy wyborze restauracji lub baru, a 18 procent przy wyszukiwaniu mniej znanych lokalnych atrakcji.

Istotną rolę odgrywają także programy lojalnościowe. 38 procent respondentów deklaruje, że byłoby gotowych odbyć podróż specjalnie po to, by zdobyć lub utrzymać status w programie lojalnościowym.

„Growth getaways” pokazują, że wyjazdy coraz częściej mają służyć nie tylko wypoczynkowi, ale i rozwojowi. 76 procent badanych twierdzi, że samo planowanie podróży daje im cel, na który mogą czekać, a 71 procent uważa, że podróż motywuje ich do realizowania osobistych celów.

Coraz większe znaczenie mają tzw. „skillcations”, czyli wyjazdy związane z uczeniem się nowych umiejętności i odkrywaniem zainteresowań. 42 procent respondentów przyznało, że dzięki podróżom odkryło nowe hobby.

Odpoczynek w otoczeniu natury

Czwarty trend, „wellness, rewired”, pokazuje zmianę podejścia do wypoczywania i osiągania dobrostanu. 65 procent badanych poszukuje podczas podróży doświadczeń, które pomagają uspokoić organizm i się zregenerować, a 76 procent uważa, że podróże umożliwiają odpoczynek psychiczny i fizyczny trudniejszy do osiągnięcia w domu.

W ramach tego nurtu wypoczywania coraz ważniejsza staje się natura. 79 procent respondentów uznaje świeże powietrze i przebywanie na zewnątrz za istotny element relaksu podczas podróży, a 54 procent deklaruje, że na wyjazdach spędza więcej czasu na świeżym powietrzu niż w domu. Rośnie również zainteresowanie hydroterapią – 54 procent badanych jest zainteresowanych w 2027 roku doświadczeniami wykorzystującymi wodę, ciepło i zabiegi hydroterapeutyczne.

Czytaj więcej

Gdzie Holendrzy szukają pomysłów na wakacje? Media społecznościowe wcale nie najważniejsze

Piąty trend to „micro-travel mindset”. 21 procent badanych planuje w przyszłym roku zwiększyć liczbę krótkich podróży. Ich definicja różni się w zależności od rynku: w Stanach Zjednoczonych 88 procent respondentów za krótki wyjazd uważa podróż trwającą mniej niż trzy-cztery dni, a w Japonii 86 procent wskazuje na mniej niż dwa dni.

Krótki wyjazd może być oparty na jednym konkretnym doświadczeniu albo przeciwnie – służyć maksymalnemu wykorzystaniu ograniczonego czasu. 51 procent badanych lubi planować podróż wokół jednego doświadczenia, podczas gdy 67 procent preferuje łączenie wielu aktywności w krótkim czasie.

Raport Hiltona pokazuje więc zmianę sposobu myślenia o podróżowaniu: zamiast dążenia do perfekcyjnego urlopu podróżni szukają większej elastyczności, zaufanych rekomendacji, rozwoju osobistego, kontaktu z naturą i krótszych wyjazdów łatwiejszych do dopasowania do codziennego życia.