Chińczycy wesprą linie lotnicze

Fot. AFP

Trzy miliardy dolarów straciły w lutym chińskie linie lotnicze z powodu epidemii koronawirusa. Cała chińska branża lotnicza odnotowała w tym czasie 3,8 miliarda dolarów utraconych przychodów.

Informację ujawnił na konferencji prasowej w Pekinie prezes chińskiego regulatora rynku lotniczego CAAC (odpowiednik polskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego) Zhang Qing.

Jednocześnie chińskie władze mają wiele pomysłów na ożywienie ruchu lotniczego. Na dopłaty mogą liczyć wszyscy przewoźnicy, którzy zgodzą się latać za granicę (nieregularnie, ale nadal robią to na przykład Air China i China Southern). Podobne wsparcie otrzymają wszystkie zagraniczne linie lotnicze, które zdecydują się powrócić do chińskich rejsów. CAAC nazywa ten program „walką z koronawirusem i wsparciem dla chińskich i zagranicznych przewoźników”.

Do dopłat nie kwalifikują się przewoźnicy z Makao, Tajwanu i Hongkongu. Przy tym dopłata w wysokości 0,0176 juana ma obowiązywać za każdego paseżero/kilometra (liczba miejsc w samolocie pomnożona przez długość rejsu) na trasach, gdzie operuje kilku przewoźników, i 0,0528 juana tam, gdzie lata tylko jedna linia.

CZYTAJ TEŻ: Linie lotnicze: Latamy na pusto

Najwięcej będą mogły zarobić te linie, które latają do epicentrum koronawirusa – Wuhan, skąd przed wybuchem epidemii można było dolecieć na 30 zagranicznych lotnisk. Obecnie z tego portu wszystkie rejsy są zawieszone. Zresztą ruch praktycznie zamarł na większości chińskich lotnisk. Na przykład w bardzo popularnym ze względu na imprezy targowe Kantonie startuje mniej niż co piąty samolot.

Co ciekawe jednak, niewiele spadły notowania giełdowe chińskich przewoźników. China Southern nie straciły praktycznie nic ze swojej kapitalizacji, a Air China, China Eastern oraz największy niskokosztowy przewoźnik Spring Airlines odnotowały jedynie 10-procentowy spadek ceny.

Chińczycy wierzą również w ożywienie cargo. W tej chwili przewozy towarów transportem morskim spadły o ponad 60 procent, a to z powodu wstrzymania produkcji w chińskich fabrykach. Według prognoz CAAC, skoro jednak w tym tygodniu większość fabryk ma wrócić do działalności, pojawi się okazja dla frachtu lotniczego, bo transport drogą m morską trwa zbyt długo, a przy tańszym paliwie lotniczym koszty przewozów też spadły.

ZOBACZ TAKŻE: Linie lotnicze szukają oszczędności, bo tracą przez koronawirusa

Chińskim władzom pozostaje teraz jeszcze wesprzeć odbudowę popytu na podróże lotnicze. Na razie do latania zachęcają niskie ceny biletów, ale też podróżujących z Kraju Środka po opuszczeniu samolotu w zagranicznym porcie w najlepszym wypadku czeka dwutygodniowa kwarantanna. A wiele krajów całkowicie zabroniło im wjazdu. W każdym razie wzrost popytu, zdaniem chińskiej agencji, ma być widoczny na przełomie czerwca i lipca.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Branża turystyczna u ministra. „Potrzebujemy planu odmrażania”

Potrzebujemy planu otwarcia naszej działalności i jasnej, przewidywalnej perspektywy – to główny postulat branży ...

Čedok – na lato dużo kierunków egzotycznych, jak w Itace

Dominikana, Malediwy, Zanzibar i należąca do Madagaskaru wyspa Nosy Be – to oferta egzotyczna ...

Neckermann: Styczeń z 40-procentowym wzrostem

Letnia oferta dobrze się sprzedaje. Liczba klientów, którzy wakacyjny wyjazd rezerwują na początku roku, ...

Ryanair łączy loty

Irlandzka tania linia lotnicza wprowadza od dzisiaj na 27 trasach, w tym czterech z ...

Środek odkażający przyczyną śmierci turystów?

Pokój sąsiadujący z tym, w którym mieszkali brytyjscy turyści, którzy nagle zmarli w Hurghadzie, ...

Chorwacja: W tym roku Polacy pobiją u nas rekord

Według przewidywań Ministerstwa Turystyki i Sportu Chorwacji kraj ten odwiedzi w tym roku 1,1 ...