Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu nałożyła na firmę Ski & Sun, należącą do jednego z najbogatszych Polaków, obowiązek wsiedlania przy jedynej istniejącej nartostradzie dziesięciu cietrzewi rocznie przez pięć lat. Poprzedzone ma to być odstrzałem - 20 lisów i jenotów rocznie. Po to, by ratować zagrożony gatunek.
Zamiast rozwijać turystykę, założymy komórkę ornitologiczną i myśliwską - ironizuje wiceprezes Ski & Sun Ryszard Brzozowski. Jego zdaniem to piłowanie gałęzi, na której siedzi nie tylko Ski & Sun. - Rozwój kurortu jest zagrożony przez błędną decyzję ostrzega burmistrz Roland Marciniak.