Prace, które trwają od listopada 2016 roku, koncentrują się na razie na znalezieniu i rozwiązaniu problemów, na jakie narażeni będą agenci, pośrednicy i organizatorzy turystyki po wejściu w Niemczech w życie przepisów nowej dyrektywy turystycznej. Chodzi m.in. o konieczność udzielania szerszej niż do tej pory informacji na temat praw konsumenta i potrzebę przygotowywania zróżnicowanych pisemnych potwierdzeń, że rozmowa o nich się odbyła. Sprzedawca będzie też musiał każdorazowo ocenić, jaki jest status prawny oferowanych produktów turystycznych - imprezy zorganizowanej, powiązanych czy pojedynczych usług.

Aby ułatwić pracownikom biur podróży to zadanie, DRV chce stworzyć program, który sam oceni (jeszcze na etapie przedstawiania różnych wariantów wyjazdu), jaki jest status prawny oferty, i wygeneruje odpowiedni formularz dla klienta, jeszcze przed podpisaniem przez niego umowy.

Zdaniem Michaela Althoffa, prezesa MC Management Consulting, firmy współpracującej z DRV, rozwiązanie powinno być wbudowane w systemy rezerwacyjne. Może też jednak funkcjonować jako oddzielny program. Dane o produktach powinny być ściągane z kilku źródeł - z systemów rezerwacyjnych, GDS-ów (globalnych systemów dystrybucji), bezpośrednio od touroperatorów, z linii kolejowych i tym podobnych - i muszą obejmować m.in. cenę i formularz zamówień od organizatora usługi. System musi też pozwalać na ręczne wprowadzanie i korygowanie statusów produktów, bo nie wszystkie z nich znajdują się w globalnych serwisach rezerwacyjnych.

Althoff podkreśla, że jeśli prace nad systemem zakończą się fiaskiem, branża będzie musiała przeszkolić pracowników, by wiedzieli, jak oceniać status prawny każdej rezerwacji.