W autokarze byli polscy pielgrzymi jadący do Medziugorie.

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina wyjaśnił , że na miejsce wypadku pojechali polski konsul u jego zastępca. - Mamy potwierdzone informacje o 11 ofiarach śmiertelnych, 34 osoby są ranne, w różnym stopniu - powiedział w rozmowie z TVN24. Później dodał, że dwunasta ofiara zmarła po przewiezieniu do szpitala.

Czytaj więcej

Do Chorwacji przyjechało już ponad 10 milionów turystów. Polacy w czołówce

Na razie nie ma oficjalnych informacji o przyczynach zdarzenia. Według wstępnych informacji na tym odcinku drogi obowiązywało ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę. Policja prowadzi dochodzenie. Media spekulują, że kierowca mógł zasnąć za kierownicą.

Kondolencje rodzinom ofiar złożyli za pośrednictwem mediów społecznościowych prezydent, premier i minister zdrowia. Ten ostatni za powiedział, że razem z dyrektorem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego udaje się na miejsce wypadku i do szpitali, w których leżą poszkodowani Polacy.Na miejsce ma też jechać wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, lekarze i psychologowie z Zespołu Pomocy Medycznej.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował z kolei na Twitterze, że polecił wszcząć w sprawie wypadku polskiego autokaru w Chorwacji śledztwo.