Jak poinformował minister rolnictwa i leśnictwa Turcji İbrahim Yumaklı, tylko jednego dnia, 16 lipca, w prowincjach Hatay i Mersin na południu oraz Çanakkale na północnym zachodzie wybuchło łącznie 19 pożarów. Powodem były ekstremalnie wysokie temperatury, ale też, w kilku wypadkach, podpalenie.
W ostatnich dniach pożary wybuchły też m.in. w południowo-zachodniej prowincji Muğla (dystrykt Datça), w południowej prowincji Adana (dystrykt Karaisalı), w graniczącej z prowincją Stambuł prowincji Tekirdağ (dystrykt Malkara) i w południowo-wschodniej prowincji Diyarbakır (dystrykt Lice).
Część pożarów udało się opanować. Strażacy nadal walczą z ogniem w Çanakkale, Tekirdağ i Diyarbakır. Płoną przede wszystkim lasy. Akcja gaśnicza prowadzona jest zarówno z powietrza, jak i z ziemi. W Çanakkale ewakuowano mieszkańców sześciu wsi.
Czytaj więcej
Rekordowa liczba turystów szturmuje w tym roku Akropol. Na to nakładają się upały, przez które ludzie mdleją w kolejce. Żeby zapanować nad ruchem r...
Kilka pożarów wybuchło też w okolicach Aten, a silny wiatr sprawia, że ogień szybko się rozprzestrzenia. Ewakuowano m.in. leżące wokół stolicy Grecji miejscowości Lagonisi, Saronida i Anavyssos.
Ogień pojawił się także w kurorcie Lutraki około 80 kilometrów na zachód od Aten, skąd ewakuowano 1200 dzieci, gdy płomienie zbliżyły się do ich obozu, a także w miejscowości Kouvaras około 27 kilometrów na południowy wschód od stolicy.
Policja wstrzymała ruch na niektórych odcinkach dróg regionalnych i autostrady z Aten do Koryntu.
W ubiegłym tygodniu do Grecji napłynęła pierwsza tego lata fala upałów z temperaturami przekraczającymi 40 stopni Celsjusza, prognozy mówią, że w tym tygodniu nadejdzie kolejna. We wschodniej Grecji, Atenach, niektórych rejonach Peloponezu i na wyspach na Morzu Egejskim ogłoszono dziś najwyższy, czwarty stopień zagrożenia pożarowego.
Z pożarami zmaga się również kanaryjska La Palma. Jak podał wczoraj portal canarianweekly.com, ogień płonie na trzech „frontach”, w okolicach Cruz del Llano, El Reventón i Parku Narodowego Caldera de Taburiente, ale już się nie rozprzestrzenia. Najtrudniejsza sytuacja jest w Calderze, gdzie akcję gaśniczą spowalniają trudno dostępny teren, duże zadymienie i nisko wiszące chmury.
Jak zapowiedział polski minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński, a potem poinformował o tym komendant główny straży pożarnej brygadier Andrzej Bartkowiak, w środę z Krakowa do Grecji wyruszy 149 strażaków i 49 pojazdów. Rząd Grecji zaakceptował bowiem zaoferowaną przez polski rząd pomoc w gaszeniu pożarów.