Ulewne deszcze i huraganowe wiatry nawiedziły wczoraj hiszpańskie regiony Katalonia, Walencja i Baleary. Na Majorce prędkość wiatru dochodziła w porywach do 120 kilometrów na godzinę.
W porcie w stolicy Majorki Palmie de Mallorca wiatr zerwał z cum statek wycieczkowy Britannia pływający pod banderą P&O Cruises, który uderzył następnie w tankowiec Castillo de Arteaga, wybijając w nim dziurę.
- Niewielka liczba osób odniosła lekkie obrażenia i znajduje się pod opieką pokładowego centrum medycznego - powiedział rzecznik prasowy P&O Cruises, cytowany przez agencję Reutera. Jak dodał, statek zostanie dziś w porcie, aby zespoły techniczne mogły zbadać jego uszkodzenia, dla pasażerów zaś zorganizowane zostaną „rozrywka i zajęcia na pokładzie”.
Britannia ma 330 metrów długości i 13 pokładów, może pomieścić ponad 3,6 tysiąca pasażerów i ponad 1,3 tysiąca członków załogi.
Czytaj więcej
Piękny widok na port, elegancka zabudowa i atmosfera sali koncertowej, a to wszystko za darmo. Od momentu otwarcia filharmonii nad Łabą w Hamburgu...
Na Balearach odnotowano co najmniej 90 wypadków związanych z silnymi wiatrami, ulewami i burzami, najwięcej na Majorce. Huragan spowodował także zakłócenia w ruchu kolejowym i lotniczym. Pechowo był to ostatni weekend sierpnia, a więc dzień o bardzo dużym natężeniu ruchu lotniczego.
Jak donosi Aena, firma zarządzająca hiszpańskimi lotniskami, w niedzielę w samej Palmie de Mallorca, odwołano 27 przylotów i 29 odlotów, a 20 rejsów przekierowano na inne lotniska, głównie w Alicante, Walencji i Barcelonie. Opóźnienia nadal występują, jednak w ciągu dnia, jak zapewnia Aena, wszystko ma wrócić do normy.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...