Podlaski Bon Turystyczny to pomysł samorządu województwa, by wesprzeć branżę ponoszącą skutki trudnej sytuacji geopolitycznej przy granicy z Białorusią. Chodzi też o pokazanie, że region jest bezpieczny i atrakcyjny dla turystów.
Projekt realizowany jest drugi rok przez samorząd, we współpracy z Podlaską Regionalną Organizację Turystyczną (PROT).
Bon można wykorzystać wyłącznie w obiektach uczestniczących w programie.
W jego drugiej edycji do podziału będzie łącznie ponad 2 mln zł. W pierwszej turze można było się ubiegać o dofinansowanie pobytów od 1 kwietnia do końca czerwca; w marcu wygenerowano ponad 2,6 tys. bonów o wartości 300 zł każdy; warunkiem są pobyty z co najmniej dwoma noclegami.
W sobotę od godz. 11 do godz. 12 za pośrednictwem strony internetowej https://podlaskibonturystyczny.pl/ rozpocznie się nabór chętnych do skorzystania z dofinansowania wypoczynku wakacyjnego (1 lipca - 31 sierpnia). Będzie to również 300 zł, ale na pobyty z co najmniej trzema noclegami.
Do wykorzystania będzie 900 tys. zł. Oznacza to, że będzie można wygenerować 3 tys. bonów. W poprzednich naborach działo się to bardzo szybko i w kilka minut rezerwowana była cała pula.
Początkowo na letnią turę (pobyty wakacyjne) samorząd zamierzał przeznaczyć mniej pieniędzy. Została jednak powiększona o kwotę, której - jak ocenia Urząd Marszałkowski w Białymstoku, również na podstawie doświadczeń ubiegłorocznych - nie uda się wykorzystać z tury wiosennej; przesunięto na ten cel również część pieniędzy z tury jesiennej.
Pierwsza tura tegoroczna jeszcze trwa (do końca czerwca), do tej pory wykorzystanie bonów z tej puli sięga 65 proc. W ubiegłym roku wiosenna pula została wykorzystana w 70 proc.
Dyrektor Departamentu Rozwoju Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku Katarzyna Sadowska powiedziała PAP, że jesienią bon turystyczny zmieni się w tzw. czek turystyczny - projekt z dofinansowaniem z budżetu państwa za pośrednictwem Ministerstwa Sportu i Turystyki. Powinno to być do wykorzystania 2,5 mln zł, z wydzieloną kwotą na duże rodziny i seniorów.
- Słowo „bon” zamieniamy na „czek”, dołączamy dodatkowo pulę środków z ministerstwa - dodała.
rof/ miś/