W 2020 roku liczba pasażerów FlixBusa i FlixTrain spadła w porównaniu z poprzednim rokiem o prawie 50 procent, do 30 milionów – podaje FlixBus w komunikacie prasowym.

Wiosną, po wybuchu pandemii, operator tych połączeń, spółka FlixMobility, niemal całkowicie zawiesił działalność. Na większości rynków wznowił połączenia pod koniec maja. Było to możliwe dzięki wprowadzeniu reżimu sanitarnego (obowiązkowe maski dla pasażerów, bezdotykowa odprawa, dezynfekcja autobusów i pociągów – przez cały rok firma zużyła na nią ponad 162 tysiące litrów płynu).

– Rok 2020 przyniósł nam wiele wyzwań i zmian związanych z kolejnymi falami pandemii i lokalnymi restrykcjami, na przykład 50-procentowym limitem miejsc w Polsce. Jako firma technologiczna mogliśmy szybko i elastycznie reagować na zmieniający się popyt – mówi założyciel FlixMobility André Schwämmlein, cytowany w komunikacie.

Autobusy FlixBusa Polska pokonały łącznie ponad 26 milionów kilometrów, zużywając około 7,5 milionów ton paliwa. Latem rozkład przewoźnika liczył ponad 120 tras krajowych i 110 europejskich, między innymi do Niemiec, Francji, Czech, na Węgry, do Włoch i Chorwacji. Ponadto w tym czasie polski oddział FlixBusa uruchomił nowe połączenia na Litwę, Łotwę, do Estonii i na Ukrainę.

CZYTAJ TEŻ: FlixBus wraca na polskie drogi

– Pomimo ograniczonych możliwości kursowania wpływy do budżetu państwa z tytułu podatków, akcyzy, składek ZUS i US oraz dostępu do infrastruktury wyniosły ponad 32 miliony złotych. Przy pełnej realizacji planu, który zakładaliśmy na rok 2020, byłoby to aż o 57 milionów złotych więcej – mówi dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce, na Ukrainie i w krajach bałtyckich Michał Leman. – Liczymy, że w tym roku będziemy w stanie nie tylko przywrócić w pełni dawną ofertę, ale kontynuować jej rozwijanie. Pomóc nam w tym może zniesienie limitu 50 procent miejsc w transporcie publicznym, który, jak potwierdza wiele badań, jest bezpieczny – dodaje.

Obecnie siatka połączeń FlixBusa pozostaje zamrożona, ale trwają przygotowania do wznowienia kursów na przełomie kwietnia i maja.

FlixMobility zamierza nadal inwestować w zrównoważony transport i promować podróże przyjazne środowisku. – W minionym roku 6,5 procent naszych pasażerów zdecydowało się na dobrowolną składkę za rekompensatę CO2, dzięki czemu zrekompensowana została emisja ponad 7 ton dwutlenku węgla – mówi André Schwämmlein. W 2018 roku FlixBus uruchomił w Niemczech i we Francji w pełni elektryczne autobusy.