Średni koszt ferii w rezerwacjach zakładanych od 7 stycznia to 3367 złotych od osoby (o 6 złotych mniej niż rok wcześniej), ale w 10 najpopularniejszych krajach jest on wyraźnie wyższy i wynosi 3667 złotych — podaje agent turystyczny Travelplanet.pl.
W zeszłoroczne ferie było jeszcze drożej - średnia pierwszej dziesiątki przekraczała 3900 złotych. Tegoroczna dziesiątka nie jest jednak taka sama — brakuje w niej Austrii i Polski, są za to Zanzibar i Dominikana.
To jedyne kierunki egzotyczne w feryjnym „top 10” w tym roku, ale zarezerwowało je niemal 18 procent klientów Travelplanet.pl. W ferie zimowe rok wcześniej egzotyka stanowiła około 15 procent wszystkich zamówień.
Czytaj więcej
Dziewięć spośród 10 najczęściej wybieranych kierunków na ferie zimowe to ciepłe kraje - pokazują wyniki sprzedaży ofert biur podróży w Wakacje.pl....
Egipt to nadal bezkonkurencyjne miejsce na wypoczynek podczas ferii. Obecnie jest średnio tańszy o prawie 500 złotych. Takich spektakularnych, kilkusetzłotowych obniżek jest więcej - notują je Hiszpania kontynentalna i Wyspy Kanaryjskie, Włochy, Madera, Dominikana, Tajlandia, Maroko i Zanzibar.
Na drugim biegunie znalazł się Cypr, ale mimo to wraz z Maltą ponownie ulokował się wysoko w rankingu rezerwacji. W zimie te typowo wakacyjne kraje można odwiedzić za mniej więcej połowę ceny w porównaniu z latem.
Narty to 6 procent wszystkich rezerwacji. Tradycyjnie pierwsze są Włochy (średnio 1900 złotych od osoby), za którymi plasuje się Austria (średnio 1975 złotych).
- W narciarskich rezerwacjach przeważają terminy styczniowe, gdy w Alpach mamy tzw. niski sezon. Luty to europejskie ferie i szczyt sezonu, ceny ofert rosną o kilkanaście procent - wyjaśnia ekspert narciarski Travelplanet.pl Jarosław Kałucki. - Stąd polscy narciarze w Alpy raczej jeżdżą w grudniu, styczniu i drugiej połowie marca ze względu na znacznie niższe koszty pobytu - dodaje.
Kiedyś narciarzy kusiły dodatkowo skipassy w cenie. Teraz czasem przy rezerwacjach można je dostać z kilkunastoprocentową zniżką. A do wyjątków można zaliczyć prorodzinne akcje promocyjne, takie jak np. w Bad Kleinkircheim, gdzie dzieci do lat 11 podróżujące z rodzicami mają karnet za symboliczne 1 euro.