Grupa TUI odnotowała w pierwszym półroczu roku obrotowego 2026 poprawę skorygowanego EBIT o 45 milionów euro rok do roku – do poziomu minus 111 milionów euro. W samym drugim kwartale wynik operacyjny poprawił się o 19 milionów euro, mimo dodatkowych kosztów związanych z wojną w Zatoce Perskiej i skutkami huraganu na Jamajce. Przychody wzrosły o 1,3 procent – informuje koncern.
Czytaj więcej
Itaka Holdings, TUI Poland, Rainbow, Coral Travel – cztery największe firmy w polskiej turystyce wyjazdowej – jak i wiele innych, dopiszą sobie min...
W pierwszej połowie roku z usług koncernu skorzystało 12,8 miliona klientów, o 200 tysięcy więcej niż rok wcześniej. TUI zauważa, że mimo niepewności, wakacje pozostają dla Europejczyków jednym z priorytetowych wydatków.
Rejsy rosną najszybciej
Najmocniejszym segmentem pozostają rejsy wycieczkowe. Tu wynik EBIT poprawił się o niemal 26 procent, do 163,5 miliona euro po półroczu. Popyt na rejsy utrzymuje się szczególnie na rynkach niemieckim i brytyjskim, a obłożenie statków – mimo zakłóceń wynikających z sytuacji na Bliskim Wschodzie – pozostaje na bardzo wysokim poziomie – donosi TUI.
Stabilne wyniki utrzymał także segment hotelowy. Touroperator wskazuje, że słabszy popyt na Meksyk i skutki huraganu na Jamajce zrekompensował wzrost średnich cen i dobre obłożenie obiektów.
Rosną również wyniki TUI Musement, segmentu z biletami na atrakcje i wycieczki fakultatywne, w którym sprzedaż zwiększyła się o 6 procent.
Koncern odnotował też 7-procentowy wzrost skorygowanego EBIT w części „markets + airline”, obejmującym jego biura podróży i linie lotnicze. Wynik operacyjny w drugim kwartale roku obrotowego 2026 wyniósł minus 339,5 miliona euro wobec minus 365 milionów euro rok wcześniej. TUI podkreśla, że poprawę osiągnięto mimo dodatkowych obciążeń w wysokości 20 milionów euro związanych z wojną w Iranie.
Najlepsze wyniki regionalne odnotowano w Europie Północnej, obejmującej Wielką Brytanię, Irlandię i kraje nordyckie, gdzie strata operacyjna zmniejszyła się do minus 157,5 miliona euro. W regionie zachodnim, obejmującym Francję, Belgię i Holandię, EBIT wynik poprawił się do minus 77,3 miliona euro. Region centralny zaś, w skład którego wchodzą m.in. Polska, Niemcy, Austria i Szwajcaria, zakończył kwartał wynikiem minus 104,6 miliona euro.
Koncern obserwuje jednocześnie wyraźną zmianę zachowań klientów przed sezonem letnim 2026. Coraz większa część rezerwacji realizowana jest w formule last minute, szczególnie w przypadku kierunków zachodniej części Morza Śródziemnego. Największym zainteresowaniem cieszą się Hiszpania, Baleary, Wyspy Kanaryjskie oraz Grecja.
14 kwartałów poprawiania wyników
Jak wskazuje Grupa, poprawa rezultatów to efekt ograniczenia kosztów operacyjnych, większej efektywności oraz utrzymującego się zainteresowania produktami z wyższej półki i dynamicznie pakietowanymi wakacjami. Sprzedaż tego typu ofert wzrosła o 12 procent rok do roku, osiągając 0,5 miliona rezerwacji.
Coraz większe znaczenie w strukturze sprzedaży koncernu ma także kanał mobilny. Przychody generowane przez aplikację TUI wzrosły o 20 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku i odpowiadają już za 11,4 procent całkowitych przychodów grupy w drugim kwartale.
– TUI notuje wzrost zysku operacyjnego już czternasty kwartał z rzędu. To potwierdza skuteczność transformacji Grupy – zapewnia cytowany w komunikacie prezes Grupy TUI Sebastian Ebel. – Bardzo dobre wyniki dają nam poczucie stabilności przed drugą połową roku, choć sytuacja geopolityczna i dynamiczne warunki rynkowe wymagają dużej elastyczności.
Szef koncernu zwraca uwagę, że kluczowym elementem strategii pozostają produkty wyróżniające się marką i jakością, a także dalsza cyfryzacja usług. – Sztuczna inteligencja nie jest dla nas wyłącznie narzędziem, ale sposobem działania. Współpracujemy m.in. z Google i ChatGPT, rozwijając funkcje AI w aplikacji TUI. Cyfrowe usługi i tradycyjne doradztwo w biurach podróży wzajemnie się uzupełniają – przekonuje Ebel.
Również dyrektor finansowy grupy Mathias Kiep ocenia pierwsze półrocze pozytywnie. – Mocne wyniki pokazują, że potrafimy kompensować skutki wojny w Iranie i huraganu Melissa na Jamajce. TUI pozostaje odporną organizacją i z optymizmem patrzy na drugą połowę roku – komentuje.
TUI kontynuuje również transformację cyfrową i rozwój rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Firma wykorzystuje AI m.in. w obsłudze klienta, sprzedaży i rozwoju produktów, współpracując m.in. z Google i ChatGPT.
Grupa podtrzymała skorygowane w kwietniu prognozy na cały 2026 rok. Zakłada osiągnięcie EBIT w przedziale od 1,1 do 1,4 miliarda euro, przy jednoczesnym zawieszeniu wcześniejszych prognoz dotyczących wzrostu przychodów – czytamy w podsumowaniu.