Do wypadku doszło podczas lotu w ramach imprezy turystycznej. Samolot lecący na Mauritius wpadł nad Oceanem Indyjskim w silne turbulencje. Według ustaleń sądu pasażer został wyrzucony z fotela i uderzył głową w sufit kabiny.

Kiedy wrócił do Niemiec lekarze stwierdzili złamanie dwóch kręgów szyjnych. Obrażenia były na tyle poważne, że istniało zagrożenie życia i ryzyko trwałego paraliżu – opisuje sprawę niemiecki portal branży turystycznej Reise vor-9.

Czytaj więcej

Sąd: Bonus agenta turystycznego dla klienta to jego sprawa, touroperatorowi nic do tego

Izba do spraw prawa turystycznego Sądu Krajowego we Frankfurcie przyznała powodowi zwrot pełnej ceny imprezy turystycznej w wysokości około 5,8 tysiąca euro jako rekompensatę za zmarnowany urlop. Dodatkowo zasądziła 20 tysięcy euro zadośćuczynienia za doznane cierpienie.

Sąd zdecydował, że zapłaci biuro podróży

Kluczowe znaczenie w sprawie miała interpretacja postanowień Konwencji montrealskiej. Sąd uznał, że w wypadku lotu będącego częścią imprezy turystycznej organizator występuje jako „umowne przedsiębiorstwo lotnicze”, a więc może ponosić odpowiedzialność wobec pasażera za szkody powstałe podczas przewozu lotniczego.

Pozew został skierowany przeciwko organizatorowi wyjazdu, a nie przewoźnikowi wykonującemu rejs. Wyrok zapadł 11 czerwca 2026 roku (sygn. akt 2-24 O 527/23), jednak nie jest jeszcze prawomocny.

Czytaj więcej

Pasażerowie nie zdążyli na samolot, bo kolejka była długa. Sąd: Wina biura podróży