Decyzja o czasowym zawieszeniu działalności zapadła w cieniu napięć w regionie. Jak podaje Reuters, właściciel obiektu, Jumeirah Group, zdecydował się na ten krok, wykorzystując spowolnienie ruchu turystycznego wywołane konfliktem w Zatoce Perskiej.

Moment renowacji nabrał dodatkowego znaczenia po incydencie z początku marca, kiedy to fasada hotelu została uszkodzona w wyniku ataku irańskiego drona przez jego odłamki. Właściciel podkreśla jednak, że modernizacja była przygotowywana od dawna i nie jest bezpośrednio związana z incydentem.

Burdż al-Arab od lat uchodzi za symbol ambicji Dubaju – miasta, które zbudowało swoją globalną markę na futurystycznej architekturze i turystyce premium. Hotel zasłynął z apartamentów z całodobową obsługą lokaja, wszechobecnego złota, monumentalnego atrium i nieformalnego statusu obiektu siedmiogwiazdkowego.

Ultraluksusowy hotel przejdzie remont

Modernizacja ma nie tyle zerwać z dotychczasowym wizerunkiem hotelu, ile „odświeżyć jego legendę” i dostosować ją do współczesnych wymagań rynku ultra-luksusowego. Za nową wizję wnętrz odpowiada francuski architekt Tristan Auer, znany m.in. z projektów dla Carlton Cannes oraz paryskiego Hôtel de Crillon. Auer ma za zadanie zachować charakterystyczny przepych Burj Al Arab, wzbogacając go o nowoczesne standardy komfortu i technologii.

Na podobną odnowę zdecydowały się też inne dubajskie hotele, m.in. Park Hyatt Dubai i Armani Hotel. Wszystko to wskazuje na szerszy trend w emiracie – przygotowywanie oferty na czas, gdy stabilizacja w regionie pozwoli na powrót turystów z segmentu premium.