Trzeba poprawić zarządzanie lotami w Europie - twierdzą linie lotnicze

Unijni negocjatorzy zawarli wstępne porozumienie w sprawie zarządzania przestrzenią powietrzną w Europie. Linie lotnicze uważają jednak, że to dziecinne kroczki, podczas gdy trzeba działać zdecydowanie, bo tylko w ten sposób ograniczy się emisję gazów cieplarnianych.

Publikacja: 05.04.2024 02:10

Trzeba poprawić zarządzanie lotami w Europie - twierdzą linie lotnicze

Foto: Bloomberg

6 marca Rada Europejska i Parlament Europejski osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie zarządzania przestrzenią powietrzną. Reforma ma poprawić jej wykorzystanie i zarządzanie nią, aby zwiększyć przepustowość, obniżyć koszty i poprawić możliwości adaptacyjne systemu, przy jednoczesnym ograniczeniu wpływu lotnictwa na środowisko i klimat — czytamy w komunikacie Rady Europejskiej.

Branża lotnicza: można szybciej ograniczyć gazy

Projekt krytykują przewoźnicy lotniczy. Jak powiedzieli na szczycie Airlines for Europe (A4E), zmiany są nieadekwatne do potrzeb — pisze portal Travel Weekly.

Prezes Jet2, Steve Heapy, jest zdziwiony, że kraje unijne nie chcą zmian w systemie zarządzania przestrzenią powietrzną – gdyby zostały wprowadzone, można by ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 10-15 procent.

Jak zwykle dosadnie wyraził się Michael O’Leary, prezes Ryanaira, który twierdzi, że dotychczasowe rozwiązania w postaci jednej europejskiej przestrzeni powietrznej nie dały żadnych rezultatów przez 20 lat, tymczasem można podjąć działania, które faktycznie przyniosą poprawę w ciągu roku lub dwóch.

Także prezes easyJet, Johan Lundgren, przypomina, że o reformie systemu zarządzania przestrzenią powietrzną mówi się od lat, a faktyczne zmiany przyniosłyby korzyści nie tylko na dla środowiska, ale też operacyjne. - W 2023 roku mieliśmy w sumie 10 milionów minut opóźnień, czyli 20 lat. Teraz można to naprawić – twierdzi i dodaje, że winą za te zaniedbania należy obarczyć rządy państw. Lundgren przypomina, że obowiązujące dziś korytarze powietrzne powstały po II wojnie światowej.

Kolegom wtóruje prezes Grupy Lufthansa Carsten Spohr, który tłumaczy, że branży lotniczej trudno będzie obniżyć emisję CO2, skoro z powodu sposobu działania systemu kontroli ruchu lotniczego marnuje się paliwo.

A4E wystosowało do polityków unijnych wezwanie do podjęcia działań jeszcze przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Kto blokuje nowe rozwiązania dla lotnictwa?

Rachel Smit, członkini gabinetu europejskiej komisarz ds. transportu Adiny Valean, tłumaczyła w odpowiedzi na krytykę A4E, że o ile Unia Europejska miała duże ambicje w zakresie stworzenia jednolitej przestrzeni powietrznej, o tyle państwa członkowskie miały w tym względzie inne odczucia. Na razie udało się osiągnąć niewiele, ale, jak twierdzi, być może sytuacja musi się pogorszyć, żeby mogła nastąpić zmiana.

Irlandzki minister transportu, środowiska, klimatu i komunikacji Jack Chambers zauważył, że jednolita europejska przestrzeń powietrzna „jest w porządku obrad od 20 lat”, a niedawne porozumienie określił mianem „niepewnego zakończenia” i „całkowitej porażki polityki europejskiej”. Jego zdaniem, na europejskim rynku lotniczym nadal panuje protekcjonizm. Unikanie najprostszych środków, jakie można podjąć w celu zapewnienia zrównoważonego rozwoju, jest demotywujące. Część państw blokuje wprowadzenie zmian, a KE w następnej kadencji będzie musiała znów wywierać naciski.

W innym tonie wypowiedział się Georges Gilkinet, belgijski wiceminister i federalny minister mobilności, który uznał porozumienie za „kamień milowy w wysiłkach na rzecz modernizacji europejskiej przestrzeni powietrznej”. Gilkinet podkreśla, że dekarbonizacja transportu ma ogromne znaczenie w walce ze zmianami klimatycznymi i przypomniał, że Belgia wprowadziła niższe opłaty lotniskowe za „bardziej zrównoważone samoloty” i zamierza zachęcać do podobnych działań całą UE. Jednocześnie trzeba inwestować w pociągi dużych prędkości oraz przejazdy nocne i podróże intermodalne.

Komisja Europejska po raz pierwszy inicjatywę dotyczącą jednolitej europejskiej przestrzeni powietrznej (SES) uruchomiła w 1999 roku. Ramy SES2 zostały wprowadzone w 2009 roku, a w 2013 roku zaproponowano ich aktualizację (SES2+). Postępy w tym obszarze były niewielkie. We wrześniu 2020 roku KE przedstawiła nową aktualizację propozycji, co doprowadziło do tymczasowego porozumienia między Parlamentem Europejskim a Radą Europejską 6 marca br.

Dzięki niemu możliwe byłoby zróżnicowanie opłat za ruch lotniczy, by poprawić efektywność środowiskową i korzystać z tras bardziej oszczędnych pod względem zużycia paliwa. Kolejnym postanowieniem jest utworzenie Rady ds. Kontroli Efektywności, która miałaby doradzać Komisji Europejskiej w zakresie wdrażania systemów wydajności i opłat dla organów zarządzających przestrzenią powietrzną. Komisja rewizyjna nie będzie jednak miała uprawnień regulacyjnych. Nie będzie też żadnych celów ogólnounijnych ze względu na sprzeciw państw członkowskich UE, w tym Francji i Włoch.

6 marca Rada Europejska i Parlament Europejski osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie zarządzania przestrzenią powietrzną. Reforma ma poprawić jej wykorzystanie i zarządzanie nią, aby zwiększyć przepustowość, obniżyć koszty i poprawić możliwości adaptacyjne systemu, przy jednoczesnym ograniczeniu wpływu lotnictwa na środowisko i klimat — czytamy w komunikacie Rady Europejskiej.

Branża lotnicza: można szybciej ograniczyć gazy

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Linie Lotnicze
Sąd: Samolot się spóźnił, bo brakowało bagażowych? To nie wina linii lotniczej
Linie Lotnicze
Wizz Air – 200 kierunków i 20 tysięcy euro nagrody na 20-lecie
Linie Lotnicze
Nowości w rozkładzie lotów Air France'u - Brazylia, Malediwy i Szwecja
Linie Lotnicze
Eksperci: Lotnictwo neutralne klimatycznie to mrzonka. Trzeba ograniczyć loty
Linie Lotnicze
Turyści już planują wakacje 2025. Komu śpieszy się najbardziej i dokąd?