Air Canada to narodowa linia lotnicza i największy przewoźnik Kanady, należąca do sojuszu Star Alliance, w którym jest także polski LOT. W 2024 roku obsłużyła około 47 milionów pasażerów, latając ponad 400 samolotami i oferując loty do prawie 200 miejsc na całym świecie.
Akcja protestacyjna rozpoczęła się w szczycie sezonu wakacyjnego, co mocno odczuli pasażerowie. W sobotę odwołano około 700 lotów, a skutki dotknęły nawet 130 tysięcy podróżnych, którzy utknęli na lotniskach lub musieli szukać innych połączeń. Jak podał kanadyjski dziennik „Globe and Mail”, linia oferowała zwroty kosztów i możliwość zmiany rezerwacji.
Czytaj więcej
Rząd Niemiec nie zgadza się na planowane przez Unię Europejską wydłużenie czasu, jaki linie lotnicze mają na opóźnienie lotu bez konieczności płace...
Pracownicy Air Canada walczą o zmianę systemu wynagrodzeń
Głównym powodem strajku jest system wynagrodzeń – obecnie stewardesy i stewardzi otrzymują pensję wyłącznie za czas, gdy samolot jest w powietrzu. Związek Pracowników Sektora Publicznego (CUPE) domaga się płac także za boarding, oczekiwanie na start czy obsługę pasażerów podczas opóźnień.
Związek podkreśla, że problem ma wymiar równościowy, ponieważ większość pracowników pokładowych stanowią kobiety. Ten model rozliczeń, choć stosowany także w innych liniach, od lat budzi kontrowersje.
W niedzielny poranek Kanadyjska Rada ds. Stosunków Przemysłowych (CIRB), działając na podstawie zarządzenia federalnej minister ds. zatrudnienia Patty Hajdu, wydała nakaz powrotu do pracy i zaleciła arbitraż. Związek uznał jednak decyzję za niekonstytucyjną.
– Nie poddajemy się i nie wracamy do pracy – oświadczył przewodniczący CUPE Mark Hancock, przypominając, że związek od dawna krytykuje obecny system płacowy w Air Canada.
Czytaj więcej
Firma AirAdvisor opracowała ranking 20 najbezpieczniejszych tanich linii lotniczych na świecie. Pod uwagę wzięła między innymi historię wypadków, w...
Utrudnienia potrwają co najmniej tydzień
Kierownictwo przewoźnika poinformowało, że operacje lotnicze zostaną wznowione w poniedziałek wieczorem. Pełne przywrócenie rozkładu potrwa jednak co najmniej tydzień, a pasażerowie muszą liczyć się z dalszymi utrudnieniami.
Dodatkową presję na władze i linie lotnicze wywiera opinia publiczna. Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez firmę Abacus Data wynika, że niemal 90 procent Kanadyjczyków popiera postulaty personelu pokładowego.