Sytuacja we Francji jest skrajnie trudna. Po fali rekordowych mrozów i śnieżyc, które sparaliżowały kraj w ostatnich dniach, służby meteorologiczne wydały w czwartek rano kolejne, jeszcze poważniejsze ostrzeżenia. Jak podaje portal dziennika „Le Figaro”, nad północną część kraju nadciąga potężna burza Goretti. Najwyższy, czerwony alert został już ogłoszony dla departamentu La Manche, a w Paryżu i całym regionie Ile-de-France obowiązuje alert pomarańczowy.
Czytaj więcej
Atak zimy w Holandii doprowadził do krytycznej sytuacji na lotnisku Schiphol. To z kolei uderzyło...
Zima zdążyła już doprowadzić do historycznego chaosu na drogach – łączna długość korków w regionie paryskim przekroczyła w tym tygodniu barierę 1000 kilometrów. Do problemów pogodowych dołączyły blokady autostrad (m.in. A13) wywołane protestami rolników. Na głównych trasach wciąż obowiązują administracyjne ograniczenia prędkości do 80 kilometrów na godzinę, a tragiczny bilans zimy to już co najmniej pięć ofiar śmiertelnych w całym kraju.
Krytyczna sytuacja panuje w transporcie publicznym. Lotniska Roissy–Charles de Gaulle oraz Orly pracują w trybie awaryjnym, redukując siatkę połączeń o 15 procent. Z kolei operatorzy kolejowi, przygotowując się na uderzenie wichury, podjęli już decyzję o prewencyjnym zawieszeniu ruchu na kluczowej linii RER D od dzisiejszego wieczora (godz. 18). Pociągi dalekobieżne TGV poruszają się z ograniczoną prędkością, co w połączeniu z oblodzeniem torowisk wywołuje paraliż komunikacyjny na trasach krajowych i międzynarodowych.
Zablokowana Bruksela
Intensywne opady śniegu i gołoledź doprowadziły do ogłoszenia żółtego alertu pogodowego w większości regionów Belgii. Lotnisko Zaventem w Brukseli stara się utrzymać operacyjność, jednak – jak wynika z informacji portalu dziennika „Het Laatste Nieuws” – procedury odladzania wydłużają starty nawet o kilkadziesiąt minut.