Irlandzki Sąd Handlowy rozstrzygnie, czy struktura właścicielska Ryanaira jest zgodna z unijnymi przepisami o własności linii lotniczych. Sprawa dotyczy wymogu, zgodnie z którym do obywateli państw spoza Unii Europejskiej może należeć nie więcej niż 50 procent kapitału zakładowego takiej firmy.

Czytaj więcej

Sąd: Ryanair nie może pobierać opłaty za odprawę, jeśli klient nie ma wyboru

Postępowanie wszczęło zarejestrowane w Amsterdamie stowarzyszenie European Network Airlines Association (ENAA), które przedstawia się jako obrońca unijnych ram regulacyjnych, mających chronić i wzmacniać konkurencyjność linii lotniczych w Unii Europejskiej. Postępowanie dotyczy Irlandzkiego Urzędu Lotnictwa (IAA), odpowiedzialnego za regulowanie działalności irlandzkich przewoźników.

Czy Ryanair złamał zasady Unii Europejskiej?

ENAA twierdzi, że Ryanair nie przestrzega wymogu wynikającego z rozporządzenia o usługach lotniczych WE nr 1008/2008. Przewiduje ono, że nie więcej niż 50 procent kapitału zakładowego przewoźnika może znajdować się w rękach obywateli państw spoza UE.

Ryanair stanowczo odrzuca te zarzuty. Linia przekonuje, że działa w pełni zgodnie z przepisami, ponieważ akcjonariusze spoza Unii, objęci ograniczeniami, nie mają prawa głosu, uczestniczenia ani zabierania głosu na walnych zgromadzeniach.

W poniedziałek, po złożeniu wniosku w imieniu ENAA, sędzia Eileen Roberts zgodziła się na rozpatrzenie sprawy w trybie przyspieszonym. Jednocześnie odroczyła do grudnia odrębny wniosek ENAA dotyczący wszczęcia postępowania w sprawie kontroli sądowej.

Paul Sreenan z ENAA powiedział, że z korespondencji między stronami wynikała wyraźna strategia mająca spowolnić postępowanie w nadziei, że tę kwestię ureguluje Komisja Europejska. Jak wskazał, Komisja nie zmieniła jednak przepisów i nie wiadomo, czy kiedykolwiek to zrobi.

Czytaj więcej

Nowa kara dla Ryanaira. Sąd: Oszukuje klientów, „bilety bezzwrotne” nie istnieją

Przedstawicielka IAA Margaret Gray wskazała z kolei na szereg zastrzeżeń swojego klienta dotyczących charakteru skargi złożonej przez ENAA. Dodała, że możliwe jest skorzystanie z alternatywnego rozwiązania za pośrednictwem Komisji Europejskiej.

Konkurenci Ryanaira: Równość konkurencji została naruszona

Ryanair uważa, że za postępowaniem przeciw niemu stoją jego konkurenci. Wskazuje w szczególności Lufthansę i Air France-KLM. Zdaniem linii konkurenci mogą prowadzić skoordynowaną kampanię, której celem jest skłonienie organów regulacyjnych do cofnięcia mu licencji na latanie.

Reprezentujący Ryanaira Martin Hayden wskazuje, że dwóch przeciwników ENAA to osoby zajmujące wysokie stanowiska kierownicze w Air France-KLM i Lufthansie. Jego zdaniem ENAA ma zamiar zaszkodzić Ryanairowi „w jak największym stopniu”. Ocenia też, że działania te są próbą ograniczenia konkurencji.

W oświadczeniu złożonym pod przysięgą zarządzający ENAA Michiel Laumans wskazał, że w lipcu Ryanair publicznie informował, że 30 procent jego akcji znajduje się w posiadaniu obywateli Unii Europejskiej. Według niego stawia to członków ENAA, firmy przestrzegające unijnych przepisów w niekorzystnej sytuacji wobec Ryanaira. Zwrócił również uwagę, że akcjonariusze spoza Unii Europejskiej posiadają zwykłe akcje przewoźnika, a nie akcje specjalnego rodzaju.

Ryanair kontratakuje: Nasi konkurenci sami działają nieuczciwie

W odpowiedzi sekretarz spółki Ryanair Juliusz Komorek podkreśla, że linia niezmiennie prezentuje całkowicie przejrzyste stanowisko w kwestii przestrzegania przepisów.

Jego zdaniem ENAA wydaje się organizacją lobbingową, w której skład wchodzą niektórzy bezpośredni konkurenci Ryanaira. Komorek zwraca także uwagę, że nie jest jasne, czy stowarzyszenie ma wystarczający interes prawny, aby wszcząć postępowanie w sprawie kontroli sądowej.

Przedstawiciel Ryanaira kwestionuje też przejrzystość samej organizacji. Jak twierdzi, nie wiadomo, kto kontroluje ENAA ani w jaki sposób finansowane jest prowadzone przez nią postępowanie.

Czytaj więcej

Sąd stawia ultimatum Ryanairowi – jeśli nie wykona wyroku, czekają go dalsze sankcje

Zdaniem Komorka rozporządzenie dotyczące usług lotniczych „wkrótce zostanie poddane przeglądowi na szczeblu UE”.

Z oświadczenia Laumansa wynika z kolei, że niektórzy konkurenci Ryanaira „spotykają się i rozmawiają bezpośrednio”, między innymi na temat pozycji rynkowej irlandzkiego przewoźnika, jego struktury akcjonariatu i wyników finansowych.

Sprawa przed irlandzkim Sądem Handlowym dotyczy zatem nie tylko interpretacji unijnych zasad dotyczących własności przewoźników lotniczych, ale też zarzutów Ryanaira wobec konkurentów i ENAA. Sąd ma rozstrzygnąć, czy obecna struktura akcjonariatu irlandzkiej linii nie narusza warunków określonych przez Unię Europejską.