Loty na trasach z Paryża-Orly do Nantes, Bordeaux i Lyonu zostaną zawieszone. Taką decyzję już wcześniej podjął rząd Francji, a teraz Komisja Europejska uznała ją za legalną - pisze portal Travel Weekly.

Bruksela zapowiedziała, że zakaz będzie ograniczony do trzech lat, po dwóch zostanie przeanalizowany i rozszerzony na loty łączone. Może obowiązywać na trasach, na których każdego dnia oferowanych jest kilka bezpośrednich połączeń. W przyszłości zakaz może obejmować też inne połączenia, jeśli jakość usług kolejowych poprawi się. Mowa o trasach między paryskim lotniskiem Charlesa de Gaulle’a a Lyonem i Rennes oraz między Lyonem a Marsylią.

Francja podjęła decyzję o ograniczeniu tego typu lotów, co zostało zapisane w przepisach o ochronie klimatu już w 2021 roku. Tamtejsze lotniska i lobby lotnicze zakwestionowały tę decyzję.

Czytaj więcej

IATA: Po covidzie pasażerowie chcą jak najmniej formalności w podróży

Thomas Gelin, działacz Greenpeace na rzecz klimatu w Unii Europejskiej, uważa, że decyzja Paryża to mały krok, ale w dobrym kierunku. Teraz trzeba pokazać innym krajom unijnym, że to strategia na przyszłość. Greenpeace twierdzi bowiem, że loty na trasach do 1500 kilometrów odpowiadają za 25 procent emisji dwutlenku węgla wytwarzanego przez linie lotnicze w Europie.

Z obliczeń wynika, że zakazanie najbardziej popularnych lotów krótkodystansowych w UE i przejście na podróże pociągami tam, gdzie już istnieją połączenia kolejowe trwające poniżej sześciu godzin, pozwoliłoby zaoszczędzić równowartość 3,5 miliona ton dwutlenku węgla rocznie.