Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) ogłosiło wyniki swojego Globalnego Badania Pasażerów (GPS). Przede wszystkim zależy im na wygodzie już na etapie planowania wyjazdu i wyboru miejsca wylotu. Najchętniej polecieliby z lotniska położonego blisko domu (75 procent wskazań), życzyliby sobie również zarezerwowaniach wszystkich usług turystycznych w jednym miejscu. Chcą przy tym wiedzieć, jak mogą zrównoważyć emisję dwutlenku węgla. Na kompensację gazów cieplarnianych decyduje się 18 procent podróżnych, a 36 procent przyznaje, że nie robi tego, ponieważ nie wie, jak się do tego zabrać. Co ciekawe, cena biletu jest najważniejsza tylko 39 procent badanych.

Czytaj więcej

Lotniska: Dosyć marnowania slotów i uprzywilejowania niektórych przewoźników

Zdaniem wiceprezesa IATA ds. usług rozliczeniowych i dystrybucyjnych Muhammada Albakriego, dzisiejsi podróżni oczekują, że zakup usług turystycznych będzie przebiegał w taki sam prosty sposób, jak ma to miejsce w przypadku największych sprzedawców detalicznych typu Amazon.

Badanie ujawniło też, że większość podróżnych jest skłonna udostępnić swoje dane, jeśli to ma pozytywnie wpłynąć na przebieg podróży.

37 procent badanych przyznaje, że zostali zniechęceni do podróżowania do określonego miejsca ze względu na wymogi imigracyjne. Złożoność procesu została wskazana jako główny czynnik zniechęcający ich do wyjazdu przez 65 procent podróżnych, 12 procent mówi w tym kontekście o kosztach, a 8 procent o czasie.

W wypadku wyjazdu do krajów, które wymagają wizy, 66 procent chce ją uzyskać przez internet, 14 procent na lotnisku, a 20 procent woli udać się w tym celu do konsulatu lub ambasady. 83 procent chętnie udostępni swoje dane imigracyjne, aby przyspieszyć formalności związane z podróżą. Chociaż wskaźnik ten jest wysoki, to i tak nieco niższy niż w 2021 roku, kiedy wynosił 88 procent.

Pasażerowie chętnie korzystają z możliwości odprawienia się online (44 procent wskazań), możliwości wcześniejszego przejścia procedury imigracyjnej (32 procent), 93 procent jest zainteresowanych specjalnym programem dla „zaufanych podróżnych” (kontrola zachowań z przeszłości), jeśli miałoby to przyspieszyć kontrolę bezpieczeństwa.

Coraz większą popularnością cieszą się też usługi związane z obsługą bagażu. 67 procent byłoby zainteresowanych odbiorem i dostawą do domu, a 73 procent możliwością odprawienia bagażu zdalnie. 80 procent pasażerów stwierdziło, że chętniej nadałoby walizki, gdyby mogli je monitorować przez całą podróż, a 50 procent rozważa skorzystanie z elektronicznej przywieszki bagażowej.

Czytaj więcej

Prezes Ryanaira: Ceny biletów mogą dalej rosnąć

Pasażerowie dostrzegają też zalety identyfikacji biometrycznej. 75 procent chce korzystać z danych biometrycznych zamiast z paszportów i kart pokładowych. Ponad jedna trzecia ma już na tym polu pewne doświadczenie, a 88 procent ocenia je pozytywnie. Dla około połowy pasażerów problemem pozostaje ochrona danych osobowych.

- W czasie pandemii koronawirusa podróże były skomplikowane, uciążliwe i czasochłonne ze względu na nałożone przez rząd ograniczenia – komentuje wiceprezes IATA ds. operacji, bezpieczeństwa i ochrony Nick Careen. Teraz podróżni chcą większej wygody, a kluczem do tego są cyfryzacja i wykorzystanie danych biometrycznych.

Wyniki pochodzą z badania przeprowadzonego wśród 10 tysięcy podróżnych z 222 krajów.