W Wielkiej Brytanii pracownicy Straży Granicznej i członkowie Związku Służb Publicznych i Handlowych PCS domagają się 10-procentowej podwyżki płac. Przegłosowali, że będą strajkować.

Czytaj więcej

Coraz bliżej zniesienia limitu 100 mililitrów na lotniskach

Sekretarz generalny PCS, Mark Serwotka, ujawnił, że akcja protestacyjna odbędzie się od 23 do 26 i od 28 do 31 grudnia. Wezmą w niej udział dwa, trzy tysiące pracowników resortu spraw wewnętrznych, zajmujący się odprawą paszportową na lotniskach Heathrow i Gatwick w Londynie a także w Birmingham, Cardiff, Glasgow, Manchesterze i w porcie morskim Newhaven.

W tym samym czasie strajki podejmie też 40 tysięcy kolejarzy.

To jest ostateczność, ci ludzie stracą zarobki podczas strajku. Ale zadaniem związku jest zapewnienie, by organizowana przez nas akcja była zauważona — tak Serwotka, cytowany przez agencję Reutera, wyjaśnił termin podjęcia strajku.

Firma analityczna Cirium wyliczyła, że od 23 do 31 grudnia zaplanowano 10 tysięcy lotów, z których może chcieć skorzystać dwa miliony pasażerów.

Jak pisze portal Travel Weekly, wiceminister lotnictwa i gospodarki morskiej Charlotte Vere zapewniła podczas konferencji organizacji branży turystycznej ABTA uwagę, że rząd podjął działania, by załagodzić sytuację. Ostrzegła jednak, że na niektórych lotniskach mogą tworzyć się bardzo długie kolejki, o czym trzeba mówić klientom.

W listopadzie poinformowano, że żołnierze przechodzą szkolenie w zakresie ochrony granic na lotniskach Londyn Heathrow i w Folkestone nad Kanałem La Manche, a jak mówi Vere, rząd rozmawia ze stronami trzecimi o utrzymaniu ruchu w portach morskich i lotniczych.

Dyrektor generalny organizacji Airlines UK, która reprezentuje wiodących brytyjskich przewoźników, Tim Alderslade, powiedział podczas tego samego spotkania, że kolejek należy się spodziewać w okresie świątecznym, głównie na Heathrow.

Minister odniosła się też do protestów, które ogłosiły koleje na okres świąteczny. Jak mówi, życzyłaby sobie, aby związki zawodowe prowadziły więcej rozmów z przedsiębiorstwami obsługującymi pociągi. Przypomniała, że w czasie pandemii rząd wykonał wielką pracę, by chronić miejsca pracy.