Reuters podał, że związek zawodowy AFGE skrytykował tę decyzję i nazwał ją "lekceważeniem praw i bezpieczeństwa pracowników". Podkreślił, że krzesła są "podstawowym wsparciem ergonomicznym i elementem bezpieczeństwa dla funkcjonariuszy, którzy przez cały dzień stoją i chodzą po twardym podłożu".

Czytaj więcej

Mężczyzna próbował bez biletu polecieć z Wrocławia do Palermo. Siedział już w samolocie

"Ta korzystna zmiana wzmacnia zarówno nasze działania na rzecz bezpieczeństwa, jak i zaangażowanie w zapewnienie przyjaznej obsługi oraz sprawia, że funkcjonariusze pozostają na nogach i zachowują czujność" – argumentuje agencja.

Donald Trump: Za dużo ludzi pracuje na lotniskach

W kwietniu prezydent USA Donald Trump zaproponował redukcję zatrudnienia o ponad 9400 osób i raz cięcia w budżecie TSA o nieco ponad 1,5 miliarda dolarów (ok. 20 procent). Agencja, która odpowiada za bezpieczeństwo na lotniskach, zatrudnia 60 tysięcy pracowników.

Trump zaproponował też, by mniejsze lotniska korzystały z usług prywatnych firm ochroniarskich. Pozwoliłoby na redukcję etatów w TSA o ponad 4500 stanowisk i stanowiłby pierwszy etap prywatyzacji agencji utworzonej po zamachach z 11 września 2001 roku.

Czytaj więcej

Rząd liberalizuje wymagania wobec kontrolerów bezpieczeństwa na lotniskach

Około 20 lotnisk, w tym w San Francisco, Kansas City i Sarasocie (na Florydzie), od lat korzysta z usług prywatnych pracowników ochrony zajmujących się pilnowaniem bezpieczeństwa.

Długotrwałe zawieszenie działalności rządu (tzw. shutdown) wiosną tego roku zmusiło 50 tysięcy pracowników TSA do pracy bez wynagrodzenia przez sześć tygodni. Doprowadziło to do poważnych zakłóceń, w tym do wydłużenia czasu oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach do czterech godzin lub dłużej.