Podlasie – kompromitacja zamiast promocji

Youtuber – znany w mediach społecznościowych jako Lord Kruszwil – nakręcił film promocyjny na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Zrobił to we właściwym sobie stylu: w materiale pojawiają się wulgaryzmy, obraźliwe stereotypy i niewybredne żarty.

Publikacja: 15.01.2020 00:02

Podlasie – kompromitacja zamiast promocji

Foto: Kruszwil sprawdzał, czy Pałac Branickich nie jest meliną. Fot. UM Białystok, Dawid Gromadzki

Urzędnicy marszałka tłumaczą, że skorzystali z pośrednictwa firmy reklamowej, która zleca usługi reklamowe w postaci lokowania województwa podlaskiego na kanałach prowadzonych przez youtuberów. A teraz w urzędzie analizowana jest „możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie”.

Skala wykorzystania mediów społecznościowych wymusza konieczność profesjonalnego zarządzania marketingiem w internecie. Nie można działań w sieci prowadzić po amatorsku: to się bardzo szybko zemści – uważa prof. Grzegorz Mazurek, z Katedry Marketingu Akademii Leona Koźmińskiego.

Wulgarna promocja

Autorzy promocyjnego klipu najwyraźniej chcieli zacząć z przytupem. – Siema, jestem Marek, to będzie dosyć szybki odcinek… – w kadrze widać youtubera, Lorda Kruszwila. Zaraz potem na ekranie pojawia się jego tułów i zbliżenie na spodnie. – Co Ty, gej jesteś? – pyta Kamerzystę Kruszwil. – Nie, po prostu chciałem pokazać, jakiego masz małego – pada odpowiedź. To właśnie początek spotu, mającego promować turystyczne walory Podlasia, sfinansowanego przez urząd marszałkowski Podlasia.

Sformułowanie „Ja p..dolę!” kończy wymianę zdań z kamerzystą, bohater filmu zapowiada „za…bisty odcineczek”, w którym widzowie „pooglądają memy o Podlasiu”. Potem Kruszwil mówi m.in., że Podlasie to tzw. trzeci świat oraz „ubóstwo i smród”. Kiedy autorzy filmu docierają na Podlasie, zatrzymują się m.in. przed cerkwią Michała Archanioła w Trześciance.

– O co chodzi w ogóle z tym krzyżem, że jest taki przekreślony? – zastanawia się kamerzysta wskazując na bramę prawosławnej cerkwi. – No nie wiem, kurde, taki design – ripostuje Kruszwil. Poza tym youtuber „włamuje się” jeszcze do jednego z domów, zwiedza damską toaletę w hotelu w Białymstoku oraz sprawdza, czy Pałac Branickich nie jest meliną. Całość tonie w wulgaryzmach. Kruszwil i jego kamerzysta zwracają się do siebie słowami „idioto”, „debilu”, „frajerze”.

O ironio, spot „Wyzwanie Podlasie” miał promować region. O sprawie jako pierwszy poinformował portal waszaturystyka.pl. Filmik, co prawda został już usunięty z kanału Kruszwila, ale bez problemu można go nadal znaleźć w sieci.

Urząd: To był pilotaż

Zadziwia przede wszystkim dobór promotora regionu: Lord Kruszwil, a właściwie Marek Kruszel, prowadzi jeden z najbardziej kontrowersyjnych kanałów w sieci. Charakter zamieszczanych na nim materiałów skłonił portal YouTube do kilkukrotnego blokowania materiałów i wystosowania ostrzeżeń pod adresem Kruszela. Najgłośniejszy skandal wybuchł w 2019 roku, kiedy to do prokuratury wpłynęło zawiadomienie zarzucające mu „nakłanianie nieletniego do czynności seksualnych”.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi szczecińska prokuratura. – Wciąż jest ono w toku. Nikt nie usłyszał w nim dotąd zarzutów – usłyszeliśmy w piątek w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie.

Po tym, jak informacje o promocji trafiły do sieci, Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego wydał oświadczenie w sprawie korzystania z usług kontrowersyjnego youtubera. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy marszałka województwa podlaskiego Izabela Smaczna-Jórczykowska, za nadzór nad realizacją materiału youtubera odpowiadał departament współpracy z zagranicą i promocji podlaskiego urzędu marszałkowskiego, a konkretnie ówczesny, wieloletni wicedyrektor Michał Podbielski, który był jednocześnie prezesem Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Departament – w momencie zawarcia umowy z wykonawcą – nie był nadzorowany przez marszałka Artura Kosickiego. – Między innymi w związku z tą sytuacją dokonano zmian organizacyjnych, wskutek których departament ten przeszedł pod osobisty nadzór marszałka – tłumaczy Smaczna-Jórczykowska. I wyjaśnia, że 6 czerwca 2019 r. Podbielski został zwolniony. Nie pełni też już funkcji prezesa PROT.

To również zapewne koniec wybryków Kruszwila ku chwale Podlasia. – Nawiązana w maju ubiegłego roku pilotażowa współpraca z jednym z popularnych youtuberów nie przyniosła oczekiwanych efektów promocyjnych, dlatego projekt ten nie będzie kontynuowany – podkreśla urzędniczka. Zapewnia też, że urząd nie zleca bezpośrednio youtuberom jakichkolwiek materiałów. Robił to za pośrednictwem firmy reklamowej – i to ona zlecała usługi reklamowe w postaci lokowania województwa podlaskiego na kanałach prowadzonych przez youtuberów.

– Tak też się stało w wypadku współpracy z firmą Polsat Media – podaje Izabela Smaczna-Jórczykowska. Zdradza, że efekty tej współpracy akceptował bezpośrednio były już wicedyrektor departamentu współpracy z zagranicą i promocji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

„Biuro Prawne Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego analizuje możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie” – informuje Izabela Smaczna-Jórczykowska. W swoim oświadczeniu nie zdradza jednak, ile Urząd Marszałkowski zapłacił za kontrowersyjny filmik. Media nieoficjalnie podają, że chodzi o 50 tysięcy złotych.

Amatorszczyzna w sieci się zemści

Czy samorządy powinny reklamować się w portalach społecznościowych i co powinny zrobić, by uniknąć takich wpadek, jak Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego?

Media społecznościowe to współcześnie kluczowy kanał komunikacji dla każdej organizacji. Z prostego powodu: z mediów tych korzysta rzesza Polaków – z samego Facebooka w Polsce korzysta ponad 18 mln ludzi, a w wypadku odbiorców młodych, używają oni głównie tych środków komunikacji i żadnych innych – tłumaczy prof. Grzegorz Mazurek.

Ekspert podkreśla, że media społecznościowe pozwalają prowadzić szybką, bezpośrednią komunikację opartą na społeczności online i łatwą promocję z wykorzystaniem samych użytkowników.

– Równocześnie stosowanie tych mediów wymaga znajomości ich specyfiki, narzędzi, możliwości i wszelkich zagrożeń i pułapek, jakie są związane z korzystaniem z social media – zauważa ekspert. Jak tłumaczy, media społecznościowe wymuszają transparentność, szczerość i swoistą otwartość w dialogu z odbiorcami. Co oznacza, że np. krytycznych opinii wobec organizacji nie da się zamieść pod dywan, lecz należy na nie reagować.

Zdaniem Mazurka skala wykorzystania mediów społecznościowych wymusza konieczność profesjonalnego zarządzania marketingiem w internecie. – Nie można działań w sieci prowadzić po amatorsku – to się bardzo szybko mści – tłumaczy.

Nowe Trendy
Co piąty turysta przyjechał do Polski z zagranicy. Najwięcej z Niemiec
Nowe Trendy
Minister od turystyki, Piotr Borys, nie zostanie prezydentem
Nowe Trendy
Bruksela sprawdza, czy Google nie łamie prawa, pokazując oferty lotów
Nowe Trendy
Jaki wpływ na gospodarkę ma branża spotkań i wydarzeń? „Wyniki są imponujące”
Nowe Trendy
Grecka wyspa będzie neutralna klimatycznie. Zainwestuje w nią gigant turystyczny