Jedna z najpopularniejszych włoskich wysp turystycznych, Capri, wprowadza nowe przepisy mające ograniczyć uciążliwe praktyki wobec odwiedzających ją gości. Lokalny samorząd przyjął tak zwane „rozporządzenie antynękaniowe”, które zakazuje nachalnego nagabywania turystów na ulicach – pisze niemiecki tygodnik „Der Stern”.
Zgodnie z nowymi zasadami przedsiębiorcy, właściciele restauracji, agencji turystycznych i ich pracownicy nie mogą już zaczepiać przechodniów, rozdawać ulotek ani stosować agresywnych metod zachęcania do skorzystania z ich usług. Za naruszenie przepisów grożą kary finansowe w wysokości od 25 do 500 euro.
Capri mówi „stop” natrętnym sprzedawcom
Decyzja jest reakcją na narastający problem masowej turystyki i skarg odwiedzających, którzy coraz częściej wskazują na uciążliwość takich praktyk. Władze podkreślają, że celem regulacji jest poprawa komfortu pobytu i uporządkowanie przestrzeni publicznej.
Capri, położona w Zatoce Neapolitańskiej, od lat przyciąga turystów z całego świata. Słynie z malowniczych krajobrazów, luksusowych hoteli i charakterystycznej, skalistej linii brzegowej. Wyspę zamieszkuje około 13 tysięcy ludzi, jednak w sezonie letnim liczba odwiedzających sięga dziesiątek tysięcy dziennie.
To właśnie ogromne natężenie ruchu turystycznego w historycznym centrum i rejonie portu było jednym z głównych powodów wprowadzenia nowych przepisów. Władze wskazują, że regulacje mają pomóc w utrzymaniu estetyki miejsca i zapewnieniu płynności ruchu pieszego i samochodowego.
Wyspa też się broni przed turystami
Rozporządzenie lokalnych władz obowiązuje od wtorku, 7 kwietnia. Opublikował je tamtejszy komendant straży miejskiej. „Zabrania się całkowicie przedstawicielom handlowym, właścicielom agencji usług turystycznych i ich współpracownikom podejmowania działań mających na celu pozyskiwanie klientów poprzez natrętne i natarczywe metody na terenach publicznych" - czytamy w nim.
Nowe zasady wpisują się w szerszy trend działań podejmowanych przez europejskie miejsca szczególnie oblegane przez turystów, które starają się równoważyć rozwój turystyki z jakością doświadczeń odwiedzających i komfortem życia mieszkańców – odnotowuje „Der Stern”.
Wcześniej radni Capri przyjęli uchwałę wprowadzającą limity dla zorganizowanych grup turystów, by chronić charakter wyspy przed nadmiernym ruchem osób z zewnątrz.