Samorząd prowadzi rozmowy ze sponsorami, którzy mieliby sfinansować proces zmiany licencji. Gotowość wsparcia przedsięwzięcia zadeklarowały już organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Nie wszyscy woźnice są jednak skłonni zrezygnować z wieloletniej działalności – pisze niemiecki „Der Standard” na swoim portalu.

Czytaj więcej

Gdy zachodzi słońce, zaczyna się zwiedzanie. Nowy trend w turystyce

Patrizia Prestipino, odpowiedzialna w rzymskim magistracie za kwestie dobrostanu zwierząt, zapowiedziała, że jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte, miasto zaostrzy kontrole. Jak dodaje, policja będzie monitorować pracę każdej dorożki, sprawdzając przestrzeganie przez woźnicę przepisów.

Już dziś działalność botticelle podlega licznym ograniczeniom. Gdy temperatura powietrza przekracza 30 stopni Celsjusza, nie wolno im jeździć po mieście. W pozostałe dni przejazdy mogą odbywać się wyłącznie we wczesnych godzinach porannych i wieczorem. Miasto tłumaczy te regulacje troską o dobro koni.

Konie do stajni, woźnice do taksówek

Konne dorożki od lat wywołują we Włoszech spory. Organizacje prozwierzęce uważają, że wykorzystywanie koni w intensywnym ruchu ulicznym i podczas letnich upałów nie powinno mieć już miejsca. Z kolei woźnice przekonują, że ich zwierzęta są odpowiednio pielęgnowane i otaczane troską, a same dorożki stanowią element historycznego krajobrazu Rzymu i atrakcję cenioną przez turystów.

To nie pierwsza próba rozwiązania problemu. Już w 2009 roku miasto zaproponowało właścicielom dorożek możliwość przejścia do zawodu taksówkarza. Wówczas z tej oferty skorzystało jednak tylko kilku woźniców.

Czytaj więcej

Wakacyjny hit na szczycie niechlubnego rankingu. Europejska stolica ma najwięcej pluskiew