– Tradycyjnie połowa sierpnia to szczyt sezonu turystycznego w Tatrach. Obłożenie hoteli, pensjonatów i popularnych kwater sięga 100 procent. Tłumy turystów są widoczne na tatrzańskich szlakach, zakopiańskich ulicach i drogach dojazdowych. Teraz turystów jest nawet więcej niż podczas ostatniego sylwestra, nawet o 18 procent – mówi Karol Wagner z TIG.

Sierpień ratuje sezon pod Tatrami

Jak wyjaśnia, w połowie sierpnia oferta noclegowa na Podhalu jest znacznie większa niż zimą. Oprócz obiektów działających przez cały rok, turyści korzystają także z domków letniskowych, które zimą są zamknięte, i kempingów. – Te wszystkie oferty są w pełni wypełnione – zaznacza. Dodaje, że dodatkowo słoneczna pogoda skłoniła Polaków do wyjazdów w góry.

Wagner ocenia, że tegoroczny sierpniowy weekend może przynieść kolejny rekord frekwencji, choć cały sezon letni nie rozpoczął się dla branży szczególnie dobrze. Do połowy lipca ruch turystyczny – jak mówi – dopiero się rozpędzał, m.in. z powodu kiepskiej pogody. Wyraźne przyspieszenie nastąpiło od połowy lipca, a obecnie Podhale notuje największe obłożenie w całym sezonie.

Czytaj więcej

Kraków wśród najlepszych miast świata dla pokolenia Z. Wyprzedził Paryż, Ateny i Wiedeń

Ceny na Podhalu, jak rok temu

Największą grupę odwiedzających stanowią turyści krajowi, ale na Podhalu nie brakuje również zagranicznych gości, m.in. z krajów arabskich i z Europy Zachodniej.

Mimo bardzo dużego popytu ceny noclegów – według danych przedstawionych przez TIG – nie wzrosły znacząco. Mediana ceny za pokój dwuosobowy w obiekcie trzygwiazdkowym wynosi obecnie 697 złotych. To tyle samo, ile rok temu i jednocześnie o 8 procent mniej, niż zakładano jeszcze w lipcu.

– To wskazuje, że nie do końca nasi przedsiębiorcy byli pewni sukcesu tego weekendu i obniżyli ceny, co jest sukcesem konsumenta – ocenia przedstawiciel TIG.

Kolejki na Giewont i Rysy

Tłumy turystów widać na tatrzańskich szlakach. Jak informuje Tatrzański Park Narodowy, na trasach wyposażonych w łańcuchy tworzą się kolejki osób oczekujących na wejście na szczyt, co wydłuża czas przejścia. Tak jest m.in. na kopule szczytowej Giewontu, na Orlej Perci i na szlaku na Rysy.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się Morskie Oko. Wszystkie miejsca parkingowe – łącznie około tysiąca – na sobotę i niedzielę na parkingach przed szlakiem do Morskiego Oka zostały sprzedane.

Bardzo duży ruch panuje także na zakopiańskich drogach. Lokalnie tworzą się duże zatory, szczególnie na głównych trasach dojazdowych i w rejonie najbardziej uczęszczanych atrakcji. Duży ruch widoczny jest również w centrum Zakopanego. Na Krupówkach przed popularnymi restauracjami ustawiają się kolejki.