W tym roku większość statków wycieczkowych nie mogła wypłynąć w rejsy z powodu pandemii koronawirusa. Armatorzy mówią jednak, że popyt na imprezy, które mają odbyć się w przyszłym roku i za dwa lata, powraca – pisze amerykański portal branży turystycznej Travel Weekly.

CZYTAJ TEŻ: Powoli ruszają rejsy wycieczkowe

Jednym z nich jest Seabourn, który twierdzi, że zainteresowanie rejsem dookoła świata zaplanowanym na 2022 rok jest duże, a ponad 50 procent miejsc na część obejmującą rejs przez Szanghaj zostało już wykupionych. Także Oceania notuje rekordową sprzedaż na rejsy w 2021 i 2022 roku. Armator wypuścił na rynek ofertę specjalną z okazji Dnia Pracy (7 września) – prawie połowa rezerwacji została założona przez nowych klientów. Poniżej 5 procent zamówień to realizacja voucherów wydanych po odwołaniu poprzednich imprez.

Kolejnym zadowolonym armatorem jest Regent Seven Seas Cruises – dzień, kiedy do sprzedaży weszła oferta na lata 2022-23, był najlepszym w 28-letniej historii linii. Rosnący popyt notuje także Royal Caribbean, a Carnival stwierdził w ostatniej rozmowie z analitykami, że 45 procent rezerwacji pochodzi od nowych pasażerów. Wzrost popytu pojawił się po ogłoszeniu informacji o szczepionce na koronawirusa, a jak twierdzi prezes Norwegian Cruise Line Frank Del Rio, po pojawieniu się zapowiedzi uruchomienia produkcji szczepionki sprzedaż była o wiele lepsza niż w poprzednich tygodniach.

ZOBACZ TAKŻE: Wycieczka do wycieczkowca? Nieczynne statki celem turystów

Z kolei prezes biura Cruise Planners Michelle Fee mówi o rosnącym zainteresowaniu rejsami rzecznymi. 25 procent przychodów firmy pochodzi właśnie z tego segmentu, a, jak podkreśla Fee, klienci, którzy chcą zaoszczędzić, już teraz zamawiają miejsca na wycieczkach na przyszły rok i kolejne lata. W jej biurze dobrze sprzedają się też rejsy morskie, szczególnie te po Europie. Inni agenci mówią, że klienci najchętniej wybierają rejsy all inclusive do Meksyku i na Karaiby.