Jak informuje przewoźnik, decyzja jest podyktowana troską o zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom i członkom załogi LOT-u.

Samolot, który wyleci z Warszawy do Pekinu w piątek 31 stycznia, przywiezie do Polski członków załogi LOT-u pozostających w Chinach i tych pasażerów z Polski i Unii Europejskiej, którzy zdecydują się wrócić do kraju. LOT deklaruje, że jest w stałym kontakcie z przedstawicielami rządu przy organizowaniu dodatkowych rejsów dla Polaków, gdy będzie taka potrzeba.

CZYTAJ TEŻ: Kolejne linie zawieszają loty do Chin. Lufthansa po British Airways

Na zawieszenie lotów naciskały związki zawodowe w LOT. Pracownicy pokładowi obawiali się o swoje zdrowie, nie dowierzając, że maseczki na twarzach i rękawiczki ochronią ich, gdyby w samolocie podróżowali zarażeni pasażerowie.

Na razie bez zmian między Warszawą i Pekinem latają samoloty największej chińskiej linii lotniczej Air China. Piątkowy rejs wystartował zgodnie z rozkładem o godz. 13.10.

Rejsy do Chin zawiesili już praktycznie wszyscy przewoźnicy europejscy i amerykańscy. Wcześniej linie lotnicze dały pasażerom możliwość zmian rezerwacji, bądź informowały o gotowość do zwrotu pieniędzy, pod warunkiem jednak, że zostały one wykupione przed 23 stycznia, czyli od momentu, kiedy epidemia koronawirusa zaczęła się rozszerzać poza chińskie miasto Wuhan.

ZOBACZ TEŻ: Prezes LOT: Chcemy latać do Chin z CPK sto razy w tygodniu