Szczyrk gotowy do sezonu narciarskiego

W Szczyrku powstały nowe wyciągi i systemy naśnieżania. To jest już inny, nowoczesny Szczyrk – podkreśla burmistrz Antoni Byrdy. Być może narciarze będą mogli jeździć już w listopadzie

Publikacja: 13.10.2017 18:16

Szczyrk gotowy do sezonu narciarskiego

Foto: Fot. TMR

- Kiedyś marzyliśmy, żeby cokolwiek powstało w Szczyrku. Dziś mamy nowoczesne wyciągi i najnowocześniejsze rozwiązania do naśnieżania tras. Szczyrk staje się najnowocześniejszym ośrodkiem nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowo-Wschodniej. Wierzę, że przyciągniemy wielu turystów – mówi burmistrz.

Największym rozmachem inwestycyjnym może się poszczycić ośrodek Szczyrk Mountains Resort (SMR). To dawny Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, który trzy lata temu znalazł się w słowackich rękach. - Z nowości przede wszystkim należy wymienić infrastrukturę związaną z transportem. Powstała 10-osobowa kolej gondolowa na Halę Skrzyczeńską, która w ciągu godziny może wywieźć na górę 3 tysiące ludzi. Są też dwie nowe 6-osobowe kanapy z podgrzewanymi siedzeniami i osłonami przed wiatrem. Stacje początkowe znajdują się na Solisku, a górne na Hali Skrzyczeńskiej i Wierchu Pośrednim – objaśnia dyrektor SMR Grzegorz Przybyła.

Jak dodaje, ośrodek przygotował się na kapryśną pogodę. W minionych latach zdarzało się, że w Szczyrku brakowało śniegu. Teraz powstał nowy system naśnieżania. - Sercem naszego ośrodka jest system naśnieżania ze zbiornikom wodny o pojemności do 100 tysięcy metrów sześciennych. Przy nim powstała pompownia o wydajności do 1,5 tysięcy metrów sześciennych na godzinę. To oznacza, że możemy naśnieżyć główne trasy przy nowych kolejach w ciągu pięciu dni. Ośrodek ruszy najpóźniej w połowie grudnia – zapowiada Przybyła.

Inwestycje Słowaków z firmy Tatry Mountain Resorts w SMR szacowane są na ok. 120 mln złotych.

W pierwszy swój oficjalny sezon wchodzi Beskid Sport Arena w Biłej. - Główne nasze urządzenie to 6-osobowa kanapa, która działała już w minionym, próbnym sezonie. Nowością tej zimy będzie nowa w pełni oświetlona trasa czarna o długości 800 m. Maksymalne nachylenie stoku wynosi na niej 45 stopni. Ośrodek wzbogacił się też o nową restaurację, którą poprowadzi finalista jednego z kulinarnych show Marcin Czubak – wyjaśnia kierownik marketingu Areny Michał Słowioczek.

W ośrodku zamontowany został bardzo wydajny system naśnieżania. Technologie umożliwiają produkcję śniegu nawet w środku lata. Przekonali się o tym miłośnicy białego szaleństwa, którzy szusowali tam w upalne wakacyjne dni. Michał Słowioczek zapewnił w czwartek, że już 4 listopada będzie tu można zjeżdżać na nartach.

W Beskid Sport Arenie tylko w tym roku zainwestowano ok. 5 milionów złotych.

Trzeci ze szczyrkowskich ośrodków, Centralny Ośrodek Sportu, który ma infrastrukturę na Skrzycznem, przed sezonem zmodernizował gruntownie dolny odcinek kolei linowej ze Szczyrku do Jaworzyny. Dyrektor COS Grzegorz Kotowicz mówi, że obecnie na górę można wyjechać na wygodnych, 4-osobowych kanapach. Ta inwestycja uzupełniła wcześniejszą, która objęła górny odcinek, od Jaworzyny na Skrzyczne. Ogółem na ten cel poszło ponad 47 milionów złotych. W COS rozszerzony został także system naśnieżania. Objął on już m.in. w całości trasę FIS.

Ośrodki w Szczyrku w najbliższym sezonie po raz pierwszy oferują wspólny skipass, czyli karnet umożliwiający korzystanie z urządzeń w Centralnym Ośrodku Sportu, Szczyrk Mountain Resort oraz Beskid Sport Arena.

- To będzie największy wspólny skipass w Polsce. Obejmie 10-osobową gondolę, trzy 6-osobowe wyciągi kanapowe i dwa 4-osobowe, a także siedem orczyków. To ponad 40 km tras o różnym stopniu trudności. Większość z nich naśnieżana jest nowoczesnymi systemami. 8 km jest oświetlonych – opowiada szefowa biura informacji turystycznej w Szczyrku Sabina Bugaj.

Julius Vinter z TMR zapewnia, że karnet będzie tańszy niż w innych ośrodkach. W głównej części sezonu, czyli od 26 grudnia do 3 kwietnia przyszłego roku, będzie kosztował 99 zł za dzień, a w przypadku zakupu przez internet – 79 złotych. - Narciarz dostanie u nas dzienny skipass za cenę czterech godzin w innych ośrodkach – dodaje.

Szczyrk, położony w dość wąskiej kotlinie, w tym sezonie chce zmierzyć się z problemem korków. W sezonie przez miasto przejeżdża wiele tysięcy samochodów. Pierwszym krokiem w tym kierunku będzie darmowa komunikacja dla narciarzy i mieszkańców. Autobusy będą kursowały od parkingu w Skalitem do Soliska co kwadrans w godzinach szczytu i co pół godziny poza nim. Komunikacja ruszyć ma 1 grudnia. Będzie można z niej korzystać do końca marca.

Szczyrk w tej chwili jest największym w Polsce ośrodkiem narciarskim. Łączna długość tras wynosi tu ok. 40 kilometrów. W sumie z sąsiednimi gminami: Brenną, Istebną, Ustroniem i Wisłą, liczba ta przekracza 80 kilometrów.

- Kiedyś marzyliśmy, żeby cokolwiek powstało w Szczyrku. Dziś mamy nowoczesne wyciągi i najnowocześniejsze rozwiązania do naśnieżania tras. Szczyrk staje się najnowocześniejszym ośrodkiem nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowo-Wschodniej. Wierzę, że przyciągniemy wielu turystów – mówi burmistrz.

Największym rozmachem inwestycyjnym może się poszczycić ośrodek Szczyrk Mountains Resort (SMR). To dawny Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, który trzy lata temu znalazł się w słowackich rękach. - Z nowości przede wszystkim należy wymienić infrastrukturę związaną z transportem. Powstała 10-osobowa kolej gondolowa na Halę Skrzyczeńską, która w ciągu godziny może wywieźć na górę 3 tysiące ludzi. Są też dwie nowe 6-osobowe kanapy z podgrzewanymi siedzeniami i osłonami przed wiatrem. Stacje początkowe znajdują się na Solisku, a górne na Hali Skrzyczeńskiej i Wierchu Pośrednim – objaśnia dyrektor SMR Grzegorz Przybyła.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy