Stolicę Katalonii zamieszkuje około 1,6 mln osób, a odwiedza rocznie około 16 mln osób. W związku z nadmierną turystyką miasto postanowiło zmienić sposób promocji. Jak informuje naTemat.pl, dotychczasowe hasło „Visit Barcelona” zastąpiło „This is Barcelona”, co ma odzwierciedlać nowe, bardziej ukierunkowane podejście. Miasto nie chce już zapraszać każdego zainteresowanego, ale nieco bardziej selekcjonować turystów.
Czytaj więcej
Poziom wody w Jeziorze Bodeńskim jest wyjątkowo niski jak na obecną porę roku i stale opada. Z tego powodu statki nie są w stanie dopłynąć do częśc...
Algorytmy podpowiedzą turystom, co warto zobaczyć
Główna zmiana będzie dotyczyć internetowej platformy Barcelony. Dotychczasowy katalog atrakcji zostanie zastąpiony przez specjalny system wykorzystujący algorytmy. Te będą z kolei analizować zachowania użytkowników i dopasowywać do nich prezentowane treści. Rekomendacje mają uwzględniać również porę roku oraz obłożenie miasta, pomagając rozłożyć ruch turystyczny w czasie i pomiędzy dzielnicami.
Miasto chce przede wszystkim rozładować ruch w pobliżu głównych atrakcji Barcelony. W związku z tym mniej eksponowana będzie m.in. Sagrada Família, którą rocznie odwiedza niemal 5 mln osób. Algorytmy będą za to promować wystawy, festiwale, koncerty muzyki klasycznej i atrakcje położone poza najbardziej zatłoczonymi miejscami.
Czytaj więcej
Inteligentny ekspres do kawy stał się bohaterem internetowej dyskusji po tym, jak jeden z użytkowników platformy X ujawnił skalę generowanego przez...
Władze miasta chcą ochronić tożsamość Barcelony
Szef Barcelona Turisme Mateu Hernández przyznaje, że popularne treści w mediach społecznościowych przyciągają tłumy, które chcą tych samych doświadczeń i atrakcji, co z kolei szkodzi tożsamości miasta. Nowa platforma ma także przypominać odwiedzającym o odpowiednim zachowaniu.
Barcelona już jakiś czas temu wprowadziła rozwiązania, które miały na celu ograniczenie napływu turystów. Od 2015 roku obowiązuje tam zakaz budowy nowych hoteli w centrum. Podniesiono również opłatę turystyczną, a dodatkowo w planach jest wygaszenie 10 tysięcy licencji na najem krótkoterminowy i ograniczenie liczby terminali wycieczkowców – donosi naTemat.pl.