Takimi groźnymi słowami polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega od dziś turystów podróżujących do Egiptu. Mimo że nadaje temu komunikatowi dosyć niską rangę w czterostopniowej skali - jest to komunikat "ostrzegamy przed podróżą" (dwa ostrzejsze to "nie podróżuj" i "opuść natychmiast"). Poprzedni komunikat z kwietnia 2017 roku był alertem trzeciego stopnia ("MSZ apeluje o ostrożność w Egipcie").



Jak pisze MSZ, wydaje ten komunikat "w związku z zagrożeniem terrorystycznym i obowiązującym od 2017 r. stanem wyjątkowym".

W dalszej części wymienia rejony "szczególnie" zagrożone:

Półwysep Synaj (z wyjątkiem Szarm el-Szeik);

strefę pustynna i rejon oaz na zachód od Doliny Nilu do granicy z Libią i na południu do granicy z Sudanem;

strefę pustynną na wschód od Doliny Nilu (z wyjątkiem głównych dróg łączących Kair bezpośrednio z miejscowościami: Ismailia, Port Said i Suez oraz ośrodkami turystycznymi położonymi nad Morzem Czerwonym: Ain Sokhna, El Gouna, Hurghada, Safaga i Marsa Alam);

Deltę Nilu i wybrzeże Morza Śródziemnego (z wyjątkiem Port Said i Aleksandrii; uwaga: podróż z Kairu do Aleksandrii inną drogą niż autostrada Alexandria Desert Road nie jest rekomendowana);

Dolinę Nilu między Kairem i Luksorem (z wyjątkiem Luksoru) i między Asuanem i granicą z Sudanem (z wyjątkiem Abu Simbel). Uwaga, podróże do Luksoru, Asuanu i Abu Simbel powinny odbywać się drogą lotniczą;

rejon południowo-wschodni, przy granicy z Sudanem (trójkąt Halaib, Shelatin).

"Na pozostałym obszarze Egiptu zalecane jest ograniczenie podróży do miejscowości turystycznych i zakwaterowanie w strzeżonych obiektach".

MSZ dodaje także w komunikacie: "W związku ze stanem wyjątkowym, spodziewać się należy wzmocnionych kontroli na ulicach oraz przy wejściach do kościołów i budynków użyteczności publicznej. Władze mogą dokonywać większej liczby aresztowań pod zarzutem zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i ograniczać dostęp do zatrzymanych. Możliwe jest nasilenie kontroli w internecie, a zwłaszcza w mediach społecznościowych. Publikowanie w nich treści uznanych za niebezpieczne może skutkować aresztowaniem i karą dla autora".