Reklama

Ogień wciąż szaleje na Teneryfie. Władze: To było podpalenie

Pożar, który wybuchł we wtorek w górzystej części Teneryfy, rozprzestrzenia się. Władze Wysp Kanaryjskich poinformowały, że jest on skutkiem podpalenia.
Mieszkańcy Santa Ursula obserwują płonące lasy

Mieszkańcy Santa Ursula obserwują płonące lasy

Foto: AFP, Cesar Manso

Wciąż nie udało się ugasić pożaru, który wybuchł we wtorek w okolicach Arafo i Candelarii, na obrzeżach parku narodowego otaczającego wulkan Teide.

Wczoraj po południu prezydent Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo przekazał mediom, że obwód obszaru objętego ogniem wynosi już 84 kilometry (to dwa razy więcej niż kilka dni temu), a jego powierzchnia - prawie 12 tysięcy hektarów.

Czytaj więcej

Pożar na Teneryfie wymyka się spod kontroli

Niesprzyjająca pogoda (wysoka temperatura i wiatr) sprawiła, że pojawiło się kilka nowych ognisk, a niektóre obszary już „ustabilizowane” przez strażaków znów zajęły się ogniem. Prezydent przypomniał, że wszystkie drogi prowadzące do rejonu pożaru są zamknięte.

Władze poinformowały, że ewakuowano ponad 12 tysięcy osób, korygując wcześniejsze dane mówiące o 26 tysiącach. Dotąd nikt nie ucierpiał w pożarze.

Reklama
Reklama

W akcji gaśniczej bierze udział około 500 żołnierzy i strażaków oraz 23 samoloty i helikoptery.

Władze uważają, że pożar to skutek podpalenia. Nie podały jednak, czy podejrzany o podłożenie ognia został zatrzymany.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Zanim Wyjedziesz
Niemcy wysadzili ostatni wyciąg narciarski na lodowcu. "Kończy się pewna epoka"
Zanim Wyjedziesz
Iran grozi atakami na miejsca turystyczne na całym świecie
Zanim Wyjedziesz
Wyspy Kanaryjskie zmieniają strategię turystyczną - mniej turystów, większe dochody
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama