Zmiany klimatyczne znacząco zwiększą w najbliższych 75 latach umieralność z powodu upału, co stanowi bezprecedensowe wyzwanie dla systemów zdrowia publicznego - to ogólny wniosek z badania przeprowadzonego na zlecenie Komisji Europejskiej, którego wyniki publikuje „Lancet Public Health”.
Czytaj więcej
Około 190 osób zmarło w tym roku na Majorce i sąsiednich wyspach z powodu upałów, twierdzą eksperci. O ile wiadomo, że ekstremalne temperatury mogą...
Autorzy badania zbadali obecne i oszacowali przyszłe ryzyko zgonów związanych z wysoką temperaturą na podstawie warunków pogodowych obserwowanych w latach 1991-2020 oraz dla czterech scenariuszy zmian klimatu zakładających wzrost temperatury o 1,5, 2, 3 i 4 stopnie Celsjusza do 2100 roku w 1368 europejskich regionach w 30 krajach (27 państwach członkowskich UE, a także w Norwegii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, z wyłączeniem terytoriów zamorskich). Formułując swoje prognozy, pod uwagę wzięli miedzy innymi wiek populacji i lokalne uwarunkowania społeczno-ekonomiczne.
Człowiek zmienia klimat, ludzie umierają
Przedstawione dane mają pomóc władzom w „łagodzeniu rosnących nierówności zdrowotnych poprzez nadanie priorytetu ochronie obszarów zwiększonego ryzyka (południowa Europa) i starszych grup ludności”.
Badacze oszacowali, że jedną trzecią zgonów związanych z upałem można przypisać antropogenicznej zmianie klimatu, a zwiększona śmiertelność jest widoczna na wszystkich kontynentach.
W latach 1991-2020 liczba zgonów związanych z zimnem była dwa i pół razy wyższa w Europie Wschodniej niż w Europie Zachodniej, a liczba zgonów związanych z upałem była sześć razy wyższa w Europie Południowej niż w Europie Północnej.
Wskaźnik śmiertelności związanej z upałem był najniższy w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Skandynawii (0,6-5 zgonów na 100 tysięcy mieszkańców), a najwyższy w Chorwacji i w krajach najbardziej wysuniętych na południe (30-47 na 100 tysięcy).
Będzie cieplej, a śmiertelność będzie rosła
Około 363 809 zgonów w Europie w tym okresie przypisywanych jest zimnu, a 43 729 zgonów gorącu. Śmiertelność związana z zimnem znacznie przewyższyła więc śmiertelność związaną z upałem – ogólny stosunek zgonów z powodu zimna do tych z powodu upału wyniósł 8,3:1, przy znacznych różnicach regionalnych (od 3,3:1 w Słowenii do 132,5:1 w Irlandii). Wedle badaczy do końca stulecia zmniejszy się on w przedziale od 6,7:1 w scenariuszu zakładającym wzrost temperatury o 1,5 stopnia Celsjusza do 1,4:1 przy wzroście temperatury o 4 stopnie Celsjusza (wyniesie średnio 2,6:1).
Jednocześnie znacząco, bo aż trzykrotnie - do średnio 30 zgonów na 100 tysięcy mieszkańców, w porównaniu z okresem 1991-2020 - wzrosną wskaźniki śmiertelności związanej z upałem i to we wszystkich regionach (od 0,5 dodatkowych zgonów na 100 tysięcy osób na północy kontynentu aż do 92 w południowych regionach). „Punkty zapalne” koncentrują się w Hiszpanii, we Włoszech i w Grecji, ale obejmują też dużą część Francji.
Czytaj więcej
Burmistrz Santorynu uważa, że nie tylko pasażerowie statków wycieczkowych, ale wszyscy turyści przybywający na wyspę powinni kupować bilety wstępu.
Przy wzroście temperatury o 3 stopnie Celsjusza do 2100 roku liczba zgonów związanych z wysoką temperaturą może wzrosnąć o 13 378, a przy wzroście temperatury o 4 stopnie Celsjusza o 54 476.
Tym samym w najgorszym scenariuszu liczba zgonów z powodu gorąca może wzrosnąć z 43 729 w latach 1991-2020 do 234 455 w 2100 roku, potencjalnie przesuwając w niektórych regionach szczyt umieralności z zimnych na ciepłe pory roku.
Takie mogą być skutki odstąpienia od celów klimatycznych wyznaczonych na szczycie klimatycznym w Paryżu, które zakładają zatrzymanie wzrostu średniej globalnej temperatury na bezpiecznym poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza (nie więcej niż 1,5 stopnia) względem poziomu z czasów sprzed rewolucji przemysłowej.