Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,7, po którym nastąpił silny wstrząs wtórny, nawiedziło dziś Azję Południowo-Wschodnią - podaje agencja Reutera.
Epicentrum znajdowało się w środkowej Mjanmie, około 17 kilometrów od Mandalaj, drugiego, po Rangunie, najludniejszego miasta Mjanmy, a hipocentrum na głębokości 10 kilometrów. Do wstrząsu doszło wczesnym popołudniem czasu lokalnego.
Władze Mjanmy nie podały żadnych informacji o zniszczeniach.
- Przemierzamy okolice Rangunu, aby sprawdzić, czy są ofiary śmiertelne i zniszczenia. Jak dotąd nie mamy żadnych informacji - powiedział w rozmowie z agencją Reutera funkcjonariusz Departamentu Straży Pożarnej Mjanmy.
Zdjęcia i filmy z Mandalaj, które obiegły media społecznościowe, pokazują zawalone budynki i gruz zalegający na ulicach.
Czytaj więcej
Na Morzu Czerwonym, w pobliżu egipskiego kurortu Hurghada, zatonęła dziś rano łódź podwodna z turystami na pokładzie. W wypadku zginęło sześć osób.
W Bangkoku zawaliły się budynki, ewakuowano polską ambasadę
Wstrząsy były odczuwalne w innych krajach, między innymi w Tajlandii, Bangladeszu, Indiach i Chinach.
Mocno ucierpiał Bangkok. Władze przekazały, że trzęsienie ziemi spowodowało uszkodzenia wielu wysokich budynków. Na nagraniach z miasta widać moment zawalenia się wieżowca w budowie i wodę wylewającą się z basenów znajdujących się na dachach wieżowców.
Nie ma jeszcze dokładnych danych o ofiarach, pierwsze doniesienia mówiły o jednej osobie, która zginęła pod gruzami budynku.
Aktualizacja: Wedle najnowszych doniesień zginęły co najmniej 63 osoby zginęły, ale ofiar śmiertelnych może być znacznie więcej. Ponad 250 zostało rannych, a 210 jest zaginionych.
Rzecznik MSZ Paweł Wroński podał, że z powodu uszkodzenia ewakuowana została ambasada RP.
Tajlandzka premier Paetongtarn Shinawatra zaleciła, by nie zbliżać się do wysokich budynków w Bangkoku, używać jedynie schodów i zachować spokój.