Pożar w ośrodku Kartalkaya w prowincji Bolu rozpoczął się o 3.27 rano na piętrze restauracji Grand Kartal Hotel. W momencie wybuchu pożaru w 12-piętrowym obiekcie przebywało 234 gości - powiedział lokalnym mediom gubernator prowincji Abdulaziz Aydin. Dodał, że co najmniej dwie osoby zginęły, skacząc z okien.

Władze poinformowały, że przyczyna pożaru jest badana.

Czytaj więcej

Tragiczny wypadek w Dominikanie. Utonęło troje turystów z Polski

Ali Yerlikaya, minister spraw wewnętrznych Turcji, który podał liczbę ofiar śmiertelnych podczas transmitowanej w telewizji konferencji prasowej we wtorek po południu, powiedział, że pożar został ugaszony i że trwa schładzanie pogorzeliska.

Turcja – ludzie uciekali przez okna z płonącego hotelu

Na nagraniach widać płomienie wdzierające się na górne piętro hotelu, przypominającego alpejską chatę nakrytą stromym dachem. Można było zobaczyć zwisające z okien białe prześcieradła, po których goście próbowali zejść, by uciec przed ogniem.

Niezidentyfikowany mężczyzna, który powiedział, że przeżył pożar, powiedział tureckiej telewizji Ekol, że nie włączył się żaden alarm, a on i jego żona obudzili się na hałas, jaki wszczęli inni goście. Dym wypełnił korytarze, gdy uciekali z dziećmi. Przeżyli, skacząc na dach sąsiedniego budynku - relacjonował.

Jak podają media, minister turystyki Mehmet Nuri Ersoy zapewnił, że hotel Grand Kartal przeszedł kontrolę przeciwpożarową w zeszłym roku. A prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan obiecał podjąć „wszelkie niezbędne kroki”, aby dowiedzieć się, co się stało i „pociągnąć winnych do odpowiedzialności”.