Hiszpańska Grupa Hotelowa Barceló wycofuje się z Kuby, dołączając do sieci Meliá Hotels International i Iberostar Hotels & Resorts - pisze tamtejszy portal branży turystycznej Hosteltur. Tym samym kolejna duża sieć hotelowa kończy działalność na wyspie, gdzie zarządzała hotelami należącymi do państwowych grup hotelowych.
Czytaj więcej
W ciągu pierwszego tygodnia czerwca na Kubie zamknięto łącznie prawie 100 hoteli zarządzanych przez grupy Blue Diamond Resorts, Melia, Iberostar i...
Barceló prowadziła pod swoją marką dwa obiekty należące do państwowej grupy Gran Caribe. Wcześniej decyzję o zakończeniu działalności ogłosiły Meliá Hotels International oraz Iberostar Hotels & Resorts. Iberostar potwierdził, że nie prowadzi już ani nie sprzedaje miejsc w hotelach na Kubie. Z kolei Meliá poinformowała, że jej portugalska spółka Ilha Bela Gestao e Turismo zakończy świadczenie usług zarządzania hotelami i marketingu 24 lipca.
Przerwane plany Iberostara
Hiszpańska sieć Iberostar 20 lipca zamknęła sześć ostatnich hoteli działających na Kubie. Jak poinformowała, decyzja jest związana z trudną sytuacją gospodarczą na wyspie. Organizatorzy turystyki, których klienci mieli potwierdzone rezerwacje po tym terminie, zostali już poinformowani o zmianach.
Spółka zaznacza, że na razie nie może przekazać informacji dotyczących przyszłości swojej działalności na Kubie.
Wyjątkiem pozostaje Hotel Havana Parque Central. Obiekt pozostanie otwarty, jednak za sprzedawanie miejsc w nim będzie odpowiadać kubańska grupa Cubanacan, właściciel hotelu.
Jeszcze na początku 2026 roku Iberostar Cuba zarządzał 18 hotelami na wyspie jako samodzielna organizacja kierowana przez międzynarodowy zespół i bezpośrednio powiązana z centralą w Hiszpanii. W tym czasie firma testowała w hotelu Origin Laguna Azul w Varadero pilotażowy model zarządzania, zakładający większą swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących zatrudnienia i wynagrodzeń. Jak deklarował wówczas dyrektor ds. marketingu i komunikacji Alexeis Torres Velázquez, celem było dalsze podnoszenie jakości usług. Plany te zostały jednak przerwane.
Przełom nastąpił na początku czerwca, kiedy weszły w życie nowe sankcje Stanów Zjednoczonych wobec zagranicznych firm współpracujących z kubańskim konglomeratem wojskowym GAESA i jego spółką turystyczną Gaviota SA. W efekcie Iberostar wycofał się z 12 hoteli powiązanych z Gaviotą. Pozostałe sześć obiektów, które nie były związane z tym partnerem, również zostało teraz zamkniętych.
Melia dziękuje współpracownikom, ale odchodzi
Podobne działania podejmuje hiszpańska sieć Meliá. Firma zakończyła współpracę z Gaviotą i zamknęła większość swoich hoteli na Kubie. Według ustaleń portalu Reise vor9 obecnie prowadzi jeszcze sześć obiektów – dwa w Hawanie, trzy w Varadero i jeden w Cienfuegos. Kubańskie media informują jednak, że do końca miesiąca sieć ma całkowicie wycofać się z kraju.
Zmiany dotyczą także sprzedaży. Z przeprowadzonego przez Reise vor9 przeglądu ofert wynika, że najwięksi niemieccy touroperatorzy i internetowe platformy rezerwacyjne praktycznie wycofali Kubę ze swojej oferty. Na stronach TUI, Dertour, Opodo, Booking.com i Check24 nie można już zarezerwować noclegów na wyspie.
Jak wyjaśniła Meliá Hotels International, jej decyzja jest odpowiedzią na utrzymujące się trudności operacyjne, prawne, gospodarcze i finansowe, które uniemożliwiają zapewnienie minimalnej choćby stabilności prowadzenia działalności.
Spółka poinformowała również, że prowadzi uporządkowany proces wycofania się z rynku, starając się ograniczyć jego wpływ na pracowników, klientów, dostawców i lokalnych partnerów, a jednocześnie analizuje skutki finansowe tej decyzji.
Firma podziękowała wszystkim osobom i instytucjom, które współpracowały z nią na Kubie, podkreślając swój szacunek dla kraju.
Według informacji Melii, decyzje o wycofaniu się są związane z działaniami administracji Donalda Trumpa wobec Kuby.
Administracja USA postawiła zagranicznym firmom ultimatum, nakazując zakończenie działalności powiązanej z konglomeratem wojskowym GAESA, do którego należy Gaviota. W połowie lipca Stany Zjednoczone rozszerzyły sankcje na kubańskie Ministerstwo Turystyki, będące właścicielem grup hotelowych Cubanacán, Gran Caribe i Islazul.
Kryzys kubańskiej turystyki pogłębia problemy branży
Na decyzje sieci hotelowych wpływa również pogarszająca się sytuacja kubańskiej turystyki. Jak wskazano, w okresie od stycznia do kwietnia 2026 roku Kubę odwiedziło 328 608 zagranicznych turystów, co oznacza spadek o 55,8 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Według sieci Meliá kryzys wykracza poza sam spadek popytu i przekłada się na warunki prowadzenia działalności, które – w połączeniu z rosnącą presją regulacyjną ze strony Stanów Zjednoczonych – doprowadziły do zakończenia wieloletniej obecności hiszpańskich sieci hotelowych na Kubie.
Sytuacja Kuby pogorszyła się znacząco po wstrzymaniu w styczniu transportów ropy naftowej przez Wenezuelę, głównego dostawcę tego surowca. Braki ropy naftowej pogłębiły i tak częste już wcześniej niedobory energii elektrycznej na wyspie i utrudniły transport i pracę wodociągów. Kubańczycy coraz częściej protestują przeciwko władzom na ulicach miast.
Jedną z nielicznych platform, która nadal oferuje zakwaterowanie na Kubie, pozostaje Airbnb. W jej ofercie wciąż dostępny jest szeroki wybór prywatnych noclegów.