Rząd Wysp Kanaryjskich zawarł pozasądową ugodę z firmami, które zgłaszały roszczenia w związku z ograniczeniem rozwoju turystyki. Przedsiębiorstwa domagały się początkowo łącznie niemal miliarda euro utraconych korzyści. Ostatecznie uzgodniona kwota wynosi 485 milionów euro - pisze hiszpański portal branży turystycznej Hosteltur.

Czytaj więcej

Wyspy Kanaryjskie dzielą się na „doskonałe” i „wyjątkowe”. Chodzi o usługi turystyczne

Porozumienie obejmuje także tereny, których status planistyczny był przez lata związany ze sporem. Przez pięć lat nie będą one automatycznie kwalifikowane jako grunty wiejskie. W tym czasie możliwa będzie ponowna analiza ich zagospodarowania zgodnie z obowiązującym planem.

Ruszą budowy hoteli na Fuertevnturze, Gran Canarii i Lanzarote

Największą część uzgodnionej rekompensaty otrzyma sieć Lopesan. Według Atlántico Hoy będzie to 300 milionów euro. Grupa była stroną 31 z 45 odwołań wniesionych przeciwko władzom regionalnym. Początkowe roszczenia tej firmy wynosiły 843 miliony euro. Wiele inwestycji objętych sporem znajdowało się na południu Gran Canarii i na Fuerteventurze.

Porozumienie otwiera możliwość ponownego uruchomienia ponad 20 inwestycji turystycznych, które zostały wstrzymane w związku z ograniczeniami urbanistycznymi. Chodzi przede wszystkim o kurorty, hotele i inne obiekty w gminach San Bartolomé de Tirajana i Mogán na Gran Canarii, a także w różnych częściach Fuerteventury.

W wypadku firmy Lopesan wymieniane są projekty przewidziane w ramach Planu Częściowego Meloneras 2-A. Znajduje się w nim m.in. rozbudowa Villi del Conde i budowa kolejnych obiektów hotelowych. Kolejne planowane inwestycje dotyczą terenów między Meloneras, Pasito Blanco i Maspalomas.

Porozumienie obejmuje również grunty należące do innych grup i deweloperów. Wśród wskazywanych lokalizacji są El Salobre, Taurito, Puerto Rico i Tauro na Gran Canarii oraz tereny na Fuerteventurze i Lanzarote.

Nie oznacza to jednak automatycznego rozpoczęcia budów. W każdym wypadku konieczne będzie sprawdzenie statusu zagospodarowania przestrzennego i dopełnienie formalności wymaganych przez poszczególne gminy.

Czytaj więcej

Mniej turystów na hiszpańskich wyspach. Hotele ratują się wyższymi cenami

Rząd chciał zablokować inwestorów. Nie udało się

Źródła konfliktu sięgają 2001 roku kiedy na Wyspach Kanaryjskich zaczęto wprowadzać rozwiązania mające ograniczyć wzrost liczby miejsc noclegowych i zmienić model zagospodarowania przestrzennego i turystycznego archipelagu.

Kolejnym etapem była ustawa 19/2003 w sprawie ogólnych wytycznych planowania i wytycznych planowania turystyki dla Wysp Kanaryjskich. Utrwaliła ona ograniczenia dotyczące rozwoju nowych obiektów turystycznych i wymusiła zmiany w planowaniu urbanistycznym wysp.

Przepisy dotknęły właścicieli gruntów przeznaczonych pod zabudowę turystyczną. Firmy twierdziły, że wcześniej miały zezwolenia na prowadzenie inwestycji, jednak wprowadzone ograniczenia uniemożliwiły ich wykorzystanie. W rezultacie przedsiębiorstwa zaczęły kierować przeciwko władzom regionalnym kolejne pozwy i odwołania.

Po ponad dwóch dekadach strony zdecydowały się zakończyć konflikt na drodze pozasądowego porozumienia. Firmy objęte ugodą otrzymają łącznie 485 miliony euro, czyli około połowę kwoty, której początkowo się domagały. Równocześnie porozumienie określa zasady dotyczące gruntów objętych sporem. Przez pięć lat nie będą one automatycznie przeklasyfikowywane jako grunty wiejskie, dzięki czemu możliwe będzie ponowne przeanalizowanie ich przeznaczenia w świetle obowiązujących planów zagospodarowania. Dla projektów turystycznych oznacza to możliwość powrotu do procedur planistycznych. Ich dalsza realizacja będzie zależeć od zgodności z aktualnymi przepisami i od uzyskania wymaganych pozwoleń.