Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem w kwietniu Polska Grupa Lotnicza przejmie tego największego czarterowego przewoźnika niemieckiego. Trzy tygodnie temu niemiecki urząd antymonopolowy wyraził zgodę na tę transakcję.
W siatce połączeń Condora z regionem Ameryki Środkowej są jeszcze między innymi Punta Cana w Dominikanie, Varadero na Kubie, San Juan w Portoryko, San Jose w Kostaryce, Grenada i Panama. Wszystkie z Monachium i Frankfurtu. Do tegorocznego rozkładu dojdą jeszcze loty z Monachium do Seattle.
Ceny biletów są znacznie niższe niż u tradycyjnych przewoźników. Na przykład z Warszawy do Curacao można polecieć za 540 euro, podczas gdy w Air France KLM ta sama trasa kosztuje 900 euro. W obu wypadkach jest to podróż powrotna, z jedną przesiadką i bez możliwości zmiany daty rezerwacji.

Ciekawe ceny, także na rejsy z Warszawy, ma Condor na podróże po Europie. Na przykład na Wyspy Kanaryjskie można polecieć już za 80 euro. Przesiąść się można we Frankfurcie, Monachium lub Duesseldorfie, dokąd LOT lata, odpowiednio 5, 6 i 3 razy w tygodniu.

Prezes Condora Ralf Tackentrup zapowiada dalszy rozwój połączeń z Duesseldorfu. Zamierza na sezon zimowy przeznaczyć do tego dodatkowego boeinga 767. — W tej chwili mało który przewoźnik informuje o zwiększeniu siatki — cieszy się prezes lotniska Thomas Schalke.

ZOBACZ TEŻ: Lufthansa rezygnuje ze współpracy z Condorem