Rzeczniczka Condora poinformowała w poniedziałek, że linia analizuje możliwość wystąpienia do niemieckiego rządu o dalsze wsparcie finansowe. Z powodu odwołania dużej liczby lotów firma chce też skrócić wymiar czasu pracy.

Od zeszłego tygodnia loty do większości krajów znajdujących się w siatce przewoźnika nie mogą być wykonywane z powodu zakazów wprowadzanych przez poszczególne kraje. Co prawda linia utrzymała większość z nich, ale tylko po to, by przywieźć pasażerów przebywających za granicą.

CZYTAJ TEŻ: Europejskie linie lotnicze proszą rządy o pomoc. LOT tnie siatkę do USA

Condor dostał już w zeszłym roku kredyt pomostowy od niemieckiego rządu w wysokości 380 milionów euro. W międzyczasie udało mu się znaleźć inwestora, którym została Polska Grupa Lotnicza, właściciel LOT-u. Jak informuje niemiecki przewoźnik, cytowany przez portal branży turystycznej Touristik Aktuell, umowa kupna z PGL została już podpisana, ale teraz prowadzone są rozmowy na temat bieżącej sytuacji.

Z powodu kryzysu wywołanego rozprzestrzenianiem się koronawirusa LOT odwołał wszystkie rejsy do 28 marca, a ich ponowne wznowienie planowane jest na 29 marca. Polski przewoźnik wykonuje tylko połączenia czarterowe na zamówienie polskiego rządu, by sprowadzić do kraju Polaków przebywających za granicą.

ZOBACZ TAKŻE: Czy Condor na pewno trafi do Polski?