Według raportu Aibusa liczba pasażerów podróżujących samolotami na świecie do 2045 roku przekroczy 10 miliardów rocznie, czyli będzie ponad dwukrotnie większa niż obecnie. Średnioroczne tempo wzrostu ruchu lotniczego ma wynieść 3,9 procent.
Czytaj więcej
Linia lotnicza United Airlines wnioskowała o odrzucenie pozwu pasażerów, zarzucających jej, że sprzedawała „siedzenia przy oknie” w miejscach, w kt...
Analitycy Airbusa wskazują, że proces urbanizacji coraz wyraźniej przenosi się z największych metropolii do mniejszych i średnich miast. W połączeniu ze wzrostem liczebności klasy średniej i zwiększającą się skalą migracji międzynarodowych stworzy to popyt na nowe połączenia lotnicze między dotychczas słabiej skomunikowanymi ośrodkami.
Jednocześnie coraz efektywniejsze i oszczędniejsze samoloty sprawiają, że obsługa takich tras staje się opłacalna. Już dziś możliwe jest rentowne uruchamianie połączeń, które jeszcze kilka lat temu byłyby trudne do realizacji, jak na przykład między Rygą a Teneryfą czy z Melbourne do Alice Springs. Rosnący zasięg nowych samolotów umożliwia także otwieranie bezpośrednich połączeń dalekiego zasięgu, m.in. między Lizboną i Recife, Dublinem i Nashville czy Taipei i Phoenix.
Airbus: Rosnąca klasa średnia napędzi podróże lotnicze
Zdaniem Airbusa kluczowym czynnikiem napędzającym popyt na podróże lotnicze będzie wzrost liczby osób należących do klasy średniej. Do 2045 roku grupa ta zwiększy się o 1,4 miliarda ludzi, czyli o 34 procent. Rozwojowi rynku sprzyjać będzie również dalszy wzrost światowego PKB, prognozowany średnio na 2,6 procent rocznie, i zwiększenie liczby mieszkańców miast o kolejne 1,3 miliarda.
Producent podkreśla, że nawet krótkoterminowe zakłócenia, takie jak konflikty regionalne czy wysokie ceny paliw, nie wpływają istotnie na dłuższy trend wzrostu. Historia lotnictwa pokazuje, że popyt na podróże lotnicze pozostaje wyjątkowo odporny na przejściowe kryzysy.
Azja liderem wzrostu lotnictwa
Prognoza Airbusa odzwierciedla również przesuwanie się światowego środka ciężkości gospodarki w kierunku regionu Azji i Pacyfiku. Szczególnie dynamiczny wzrost przewidywany jest w takich krajach jak Indie, Wietnam, Indonezja i Malezja.
Coraz większą rolę odgrywać będą także podróże związane z odwiedzaniem rodziny i znajomych, będące efektem rosnącej skali migracji międzynarodowych.
Lotnictwo zamówi 42 tysiące nowych samolotów
Według Airbusa w ciągu najbliższych 20 lat linie lotnicze będą potrzebowały 42 060 nowych samolotów pasażerskich i cargo. Z tej liczby 19 820 maszyn zastąpi starsze, mniej efektywne samoloty, a 22 240 będzie przeznaczonych do obsługo rosnącego popytu.
Aż 81 procent nowego zapotrzebowania przypadnie na samoloty wąskokadłubowe, a 19 procent na maszyny szerokokadłubowe. Trend ten odzwierciedla rosnące znaczenie ekonomiczniejszych i spalających mniej paliwa samolotów nowej generacji.
Czytaj więcej
Parlament Europejski przyjął nowe przepisy dotyczące praw pasażerów linii lotniczych, które utrzymują odszkodowania za loty opóźnione o co najmniej...
Proces wymiany flot dodatkowo przyspieszył po pandemii COVID-19. Linie lotnicze coraz częściej inwestują w nowoczesne, bardziej paliwooszczędne i maszyny, które pozwalają rentownie obsługiwać zarówno połączenia o mniejszym natężeniu ruchu, jak i trasy dalekodystansowe. Airbus szacuje, że do 2045 roku niemal 100 procent światowej floty lotniczej będą stanowiły samoloty najnowszej generacji. Dla porównania, obecnie ich udział wynosi około 39 procent.
Zdaniem producenta nadchodzące dwie dekady będą okresem dalszej demokratyzacji podróży lotniczych, a rozwój nowych połączeń między mniejszymi miastami i dynamicznie rozwijającymi się gospodarkami będzie jednym z najważniejszych trendów kształtujących przyszłość globalnej turystyki i transportu.