Do strajku wezwał Związek Zawodowy Pracowników Usług ver.di. Jak twierdzi, chociaż obsługa naziemna robi wszystko, by loty odbywały się każdego dnia zgodnie z planem, pracodawcy tego nie doceniają, a podwyżki płac nie idą w parze z rosnącym obciążeniem pracą. Warunki pracy na lotniskach stały się tak mało atrakcyjne, że coraz trudniej jest znaleźć wykwalifikowanych specjalistów.

Czytaj więcej

Raport IATA: Samoloty najbezpieczniejsze. Wypadki lotnicze niezwykle rzadkie

Ver.di z jednej strony chce wyższych wynagrodzeń, z drugiej więcej wolnego czasu. „Ale nawet po dwóch rundach negocjacji nie ma odpowiedniej oferty od pracodawców publicznych. Dlatego teraz uciekamy się do ostateczności: strajku. 10 marca 2025 roku wstrzymamy pracę na lotniskach w Monachium, Stuttgarcie, Karlsruhe/Baden-Baden, Frankfurcie nad Menem, Kolonii/Bonn, Düsseldorfie, Dortmundzie, Weeze, Hanowerze, Bremie, Hamburgu, Berlinie-Brandenburgii i Lipsku-Halle, aby walczyć o sprawiedliwe wynagrodzenia i lepsze warunki pracy” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej związku.

Strajk rozpoczął się o północy i ma potrwać 24 godziny. Niemieckie media podają, że odwołanych może być około 3,4 tysiąca lotów, a skutki tego odczuje ponad pół miliona pasażerów. Podróżni powinni, przed wyruszeniem na lotnisko, sprawdzić status swojego lotu.

Nie warto przychodzić na lotnisko, samoloty nie odlecą

Gazeta „Bild” przeanalizowała sytuację w poszczególnych portach. I tak w Berlinie wszystkie regularne operacje lotnicze zostały całkowicie zawieszone, zarządzająca lotniskiem spółka Fraport podaje, że w poniedziałek żaden pasażer nie będzie mógł wejść na pokład samolotu obsługującego węzeł lotniczy we Frankfurcie, a „prawie na pewno” utrudnienia dotkną również ruchu tranzytowego.

Problem dotyczy 150 tysięcy pasażerów i 1170 lotów. Podróżni nie powinni nawet przychodzić na lotnisko. Rzecznik Lufthansy zapewnia, że przewoźnik pracuje nad nowym rozkładem lotów.

W Monachium w strajku wezmą udział m.in. pracownicy firmy ochroniarskiej i działu ds. zwolnień. „Obecnie nie można przewidzieć poziomu uczestnictwa w strajku wśród różnych dostawców usług” – poinformowało lotnisko. Oczekuje się, że większość z około 820 zaplanowanych operacji lotniczych na lotnisku MUC zostanie odwołana. Trzeba się również liczyć z opóźnieniami. Trwają prace nad specjalnymi rozkładami lotów.

Czytaj więcej

Ryanair: Koniec z papierowymi kartami pokładowymi, przechodzimy (za chwilę) na cyfrowe

W Hamburgu chaos zapanował już w niedzielę – to tam ver.di wezwał do spontanicznego strajku. Lotnisko nie obsługiwało ani odlotów, ani przylotów. Dziś utrudnienia dotyczyć będą 284 lotów (141 przylotów i 143 odlotów) dla ponad 40 tysięcy pasażerów. Hamburg radzi, żeby zarezerwować więcej czasu i przyjechać na lotnisko wcześniej. O ile to możliwe, pasażerowie powinni podróżować z bagażem podręcznym lub ograniczyć bagaż rejestrowany.

Lotnisko w Düsseldorfie spodziewa się „znacznych utrudnień”, wraz z rozpoczęciem strajku o 2 w nocy. Tam na poniedziałek zaplanowano 338 startów i lądowań, a na lotnisku Kolonia/Bonn ( CGN ) ma ich być odpowiednio 81 i 79. Z powodu strajków liczba pasażerów prawdopodobnie znacznie się zmniejszy, podobnie jak to miało miejsce na lotnisku w Dortmundzie. Na lotnisku w Stuttgarcie strajkują pracownicy kilku firm usługowych i obsługi samolotów. Wpłynie to na odprawę, transport bagażu i ruch lotniczy (zaplanowano 177 operacji).

„Pasażerowie muszą liczyć się z tym, że linie lotnicze będą mogły obsługiwać tylko część zaplanowanych lotów” – poinformowało lotnisko STR. Strajkiem dotknięte są także mniejsze lotniska: w Hanowerze, Bremie i Lipsku-Halle.

Pracownicy lotnisk domagają się wyższych zarobków

Ver.di żąda podwyżki płac o 8 procent, ale nie mniej niż 350 euro więcej miesięcznie i wyższych premii za pracę w stresujących okresach. Związek chce również trzech dodatkowych dni wolnych. Pracodawcy jak dotąd odrzucali te żądania, uznając je za nieosiągalne.

Sprawę skomentował też Związek Lotnisk ADV. - Ver.di wykorzystuje swoją siłę strajkową na szkodę pasażerów, a jednocześnie powoduje znaczne straty w przychodach transportu lotniczego - twierdzi Ralph Beisel, dyrektor generalny ADV. - Apelujemy do Ver.di, aby wziął pod uwagę interesy pasażerów i szukał polubownego rozwiązania przy stole negocjacyjnym – dodaje, a w stronę polityków kieruje takie słowa: „Lotniska są częścią krytycznej infrastruktury i muszą zostać w końcu objęte ochroną przed eskalacją strajku”.

Czytaj więcej

Przewóz butelki na wodę droższy niż sam lot. Ryanair potraktował ją jak dodatkowy bagaż

ADV przypomina o ekonomicznych skutkach protestów. Oprócz strat w przychodach linii lotniczych i lotnisk spowodowanych odwołaniem lub opóźnieniem lotów, konsekwencje odczuwają również liczne inne sektory. Hotele, restauracje i sklepy detaliczne w dotkniętych regionach muszą liczyć się ze znacznym obniżeniem dochodów. Ponadto odwołanie lub opóźnienie lotów negatywnie wpływa na cały łańcuch dostaw. - Szkody gospodarcze spowodowane takimi strajkami są ogromne i dotykają nie tylko branży lotniczej, ale całej gospodarki, i to w i tak już bardzo napiętej sytuacji gospodarczej – podkreśla Beisel.

Pasażerowie samolotów, które nie odlecą dostaną pieniądze za bilety

Pasażerom z tytułu odwołania lotu z powodu z strajku przysługują prawa wynikające z rozporządzenia UE w sprawie praw pasażerów linii lotniczych (WE) nr 261/2004, pod warunkiem że rejs rozpoczyna się na terenie kraju członkowskiego lub w nim się kończy i jest obsługiwany przez linię lotniczą zarejestrowaną w UE.

Pasażer ma prawo do pełnego zwrotu ceny biletu – dotyczy to również sytuacji, kiedy lot był częścią rezerwacji obejmującej kilka odcinków – wówczas zwrot przysługuje za niewykorzystane odcinki. Można też wybrać lot alternatywny w najwcześniejszym możliwym lub w późniejszym terminie. Jeśli nie ma możliwości skorzystania z lotu zastępczego, linia lotnicza może zaproponować alternatywne środki transportu (np. pociąg lub autobus).

Jeżeli z powodu strajku trzeba będzie długo czekać na lot zastępczy, przysługują tzw. usługi opiekuńcze, które w zależności od czasu oczekiwania obejmują: jedzenie i napoje w rozsądnych ilościach, dwie bezpłatne rozmowy telefoniczne, e-maile lub faksy, zakwaterowanie w hotelu oraz transfer tam i z powrotem, jeśli wymagany jest nocleg.